Partner serwisu
25 lipca 2014

Petrochemia stabilizuje Orlen

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Orlen ma kłopoty. Ponad 5 miliardów strat w drugim kwartale to potężny cios dla największej polskiej firmy. Powód jest wiadomy – Możejki. To przykład jakie skutki przynosi realizacja imperialnych snów o zawładnięciu rynkami wschodnimi.

Petrochemia stabilizuje Orlen

Jednak jest element, który nie skupia zbyt dużej uwagi na sobie, a jest dzisiaj – na chwiejnym rynku ropy – ratunkiem dla Orlenu. To jego część petrochemiczna, która radzi sobie znacznie lepiej niż segment paliwowy. Porównajmy:

- petrochemia ma znacznie mniejsze wolumeny sprzedaży niż paliwa; średnio w ostatnich latach petrochemii kwartalnie sprzedaje się 1,3 miliona ton produktów, gdy paliw – ponad 5,5 miliona – to znaczy 4 razy mniej niż paliw

- marże chemiczne są znacznie mniej wahliwe  - paliwowe wahają się między 80  a  150 złotymi na tonę (3,8 a 7 dolarami na baryłkę), gdy petrochemiczne stabilnie rosną z 2,9 tysiąca do 3,1 tysiąca złotych za tonę (694 – 750 Euro na tonę)

- zyski operacyjne petrochemii są WYŻSZE niż rafinerii za ostatnie ponad 4 lata o ponad pół miliarda złotych!

Jak widać na wykresie powyżej już ponad rok to petrochemia ratuje rafinerię, choć przed nowymi takimi wpadkami jak Możejki z pewnością nie uratuje.

 

źródło: sprawozdanie Orlenu, w wyniku nie uwzględniane są odpisy aktualizujące (takie jak właśnie Możejki)

Zobacz również: Inwestycja stulecia przynosi straty

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ