Partner serwisu
24 marca 2021

Zdaniem Szczęśniaka: Saudowie czarują rynki

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Tydzień temu pisałem o tym, kto jest realnym "price maker" na rynku ropy naftowej. Dzisiaj proponuję przyjrzeć się drugiej stronie tego równania, czyli kartelowi OPEC, wzmocnionego o Rosję i wielu innych producentów, więc nie bez kozery zwanemu "OPEC+".

Zdaniem Szczęśniaka: Saudowie czarują rynki

Zgromadził on w jednym ręku tak ogromną siłę podażową, że może skutecznie grać z rynkami finansowymi, na które wlewa się ogrom dolarów.  OPEC+ posiadł zdolność kreowania optymizmu rynków finansowych i wykorzystuje koniunkturę monetarną, by zarobić potężne pieniądze.

 

Optymizmu nie starczyło na długo

Dobre nastroje na rynki finansowe wróciły dokładnie w dniu wyborów prezydenckich w USA. Wtedy zaczął się marsz notowań Brent i WTI w górę - z poziomu 40 dolarów w ciągu czterech miesięcy poszybował do 70 $. Jednak takiego poziomu notowań co ostrożniejsi spekulanci już nie wytrzymali. Uznali tak wysokie notowania za zbyt abstrakcyjne i chronili się przed stratą wartości derywatów. Zaczęła się ich ucieczka, w czwartek 18 marca notowania Brent spadły o 7%. Jednak wywołało to natychmiastową interwencję. Dwaj najwięksi globalni gracze instrumentami pochodnymi - Goldman Sachs i Morgan Stanley, wydali komentarze, które miały natchnąć optymizmem drobniejszy narybek inwestorów. Stwierdzono nawet, że obecny spadek to "szansa na zyski". Notowania podskoczyły o 2,4% już w piątek. Jednak optymizmu wielkich graczy nie starczyło na długo.

Notowania ropy Brent na giełdach (investing.com)

 

Ten marsz w górę pokazywał, jak rozogniony "apetyt na zyski", jak to mówi się w spekulacyjnym slangu. A realnie inwestorzy już czuli potężny dopływ gotówki z FED i amerykańskiego budżetu. Bo choć "wszyscy mówią", że to bańka spekulacyjna, że gospodarka amerykańska w ruinie, PKB leci na łeb, 10 milionów amerykańskich miejsc pracy wyparowało (przypomnijmy - w Polsce pracuje 16 milionów ludzi), bezrobocie szybuje w górę... to giełdowe indeksy, notowania akcji i towarów, wzbijają się pod niebiosa. Nie wierzący w zaklęcia o "nastrojach" inwestorów twierdzą, że to drukarka pieniędzy FED pracuje na pełnych obrotach, właśnie wypluła z siebie 1,9 biliona dolarów (żeby wyobrazić sobie - to ponad 3-krotne PKB Polski). Cóż więc dziwnego, że akcje szaleją...  Przy takim napływie pieniądza?

 

Saudowie po drugiej stronie stolika

Po drugiej stronie stolika do gry zasiedli Saudowie. Tak jak w marcu wydali wojnę handlową Rosji (a także amerykańskim łupkom) i zastosowali strategię "spalonej ziemi", tak teraz zaczęli grać na zwyżkę cen ropy. Od początku stycznia, gdy dobrowolnie przedłużyli ograniczenia wydobycia, utrzymując wcześniejsze cięcia o milion baryłek dziennie. (Przypomnijmy - milion baryłek dziennie to jest prawie dwukrotnie zużycie ropy przez Polskę). Czyli Saudowie zobowiązali się co drugi dzień, nie wysyłając supertankowca z ropą (VLCC = 2 miliony baryłek ropy). Na łączny eksport 9 milionów baryłek ropy dziennie to poświęcenie? Raczej chęć zysku.

Policzmy tak z grubsza, na palcach. Gdy Arabia Saudyjska zaczęła samodzielnie grać z rynkami finansowymi, na początku stycznia zapowiadając dobrowolne cięcie miliona b/d od lutego, ropa kosztowała 51 dolarów, teraz notowania przekraczają 64 $. Różnica = 13 dolarów. Więc sprzedając zamiast 9 mln b/d po 51 $ (460 mln), sprzedaje 8 mln b/d po 64 $. Co daje ponad 510 milionów dolarów. Czysty zysk ponad 50 mln dolarów każdego dnia. Ta strategia przynosi więc zyski, i to nie tylko Saudom, ale także wszystkim graczom w OPEC+.

Dzięki temu Arabia Saudyjska utrzymuje dyscyplinę w tak dużej grupie państw-producentów o sprzecznych najczęściej interesach. Reszcie towarzystwa z OPEC+ to się po prostu opłaca. Wydobycie obniżone jest o 17% od poziomu 2019 r. To trochę mniej niż 23%, które obowiązywało na początku umowy po twardą ręką prezydenta Trumpa. Ale cena od stycznia wzrosła o 30%, a od października o ponad 60%. Więc zarabiają więcej niż gdyby powoli podwyższali wydobycie, magazyny by wciąż pęczniały od nadmiaru ropy, a inwestorzy szukali by innych okazji do inwestowania. Żyć nie umierać!

 

Jak długo te czary będą działać?

Ta strategia działa dzięki rynkom finansowym, które rzucają się spekulować na optymizmie i windują ceny pod nieboskłon... Rijad doskonale bowiem wie, na co są czuli gracze rynkowi, więc jego strategia jest skoncentrowana przede wszystkim na zapasach. Precyzyjnie obniża poziom zapasów ropy krajów OECD prawie każdego miesiąca. I rzeczywiście spadają. Jak długo te czary będą działać? Można powiedzieć, że Saudowie opanowali matematykę finansową na najwyższym poziomie. Codziennym wyzwaniem są nerwy inwestorów, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że to bańka spekulacyjna, więc czasami im puszczają nerwy i uciekają gdzieś na inne rynki. Ale na horyzoncie pojawia się poważniejsze zagrożenie, które wydawałoby się, że już leży metr pod ziemią z osinowym kołkiem wbitym w serce. Nie... ale o tym TUTAJ.

źródło: Andrzej Szczęśniak
fot. 123rf.com/zdj. ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ