Partner serwisu
29 marca 2016

Etanowy most atlantycki

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Ameryka eksportuje gaz! Amerykański LNG dotarł do Europy! Jeśli ktoś jeszcze czyta gazety lub ogląda telewizję, to taki przekaz dotarł niedawno do odbiorców. Jest jednak pewien problem – to nie ten gaz. Metan w skroplonej i zmrożonej postaci LNG rzeczywiście wypłynął w lutym, tyle że do…Brazylii. Gaz ziemny w Europie jest tak tani, że nie opłaca się importować LNG.

Etanowy most atlantycki

Ale ten gaz to dużo bardziej interesujący dla chemików – etan. C2H6.

9 marca „INEOS Intrepid” - pierwszy gazowiec dostosowany do przewozu różnych gazów w stanie skroplonym,  opuścił terminal Marcus Hook niedaleko Filadelfii na wschodnim wybrzeżu Ameryki. Przewoził 27,5 tysiąca m3 etanu ze złóż łupkowych, zmrożonego w temperaturze minus 90 stopni Celsjusza. Droga do krakera firmy Ineos w Norwegii to 3,8 tysiąca mil morskich, co zajęło  9 dni.

Otwarcie tego międzykontynentalnego mostu etanowego to rozległy łańcuch inwestycji logistycznych.  Po stronie amerykańskiej producent gazu – firma naftowa Sunoco, która wydobywa go z łupków w basenie Marcellus, wybudowała specjalnie dla transportu etanu na wybrzeże, prawie 500-kilometrowy  rurociąg, Mariner East. Inwestycja w tak rozbudowana logistykę kosztowała 2,5 miliarda dolarów i umożliwiła przesył gazu do terminalu morskiego Marcus Hook  w New Jersey, zbudowanego na miejscu dawnej rafinerii.


Ineos z kolei zainwestował miliard dolarów w stworzenie „wirtualnego gazociągu” przez Atlantyk w postaci floty gazowców. Trzy lata temu zawarł 15-letni kontrakt na transport etanu z Evergas – jednym z największych przewoźników petrochemikaliów na świecie. Zamówił też w chińskich stoczniach budowę gazowców przeznaczonych do transportu z USA do Europy. Flota ośmiu statków klasy Dragon może transportować zarówno LNG jak i inne gazy jak etan, etylen czy LPG. Te statki to przełom techniczny na światową skalę. Nikt wcześniej nie przewoził pod ciśnieniem  zamrożonego etanu (podobnie jak metan w postaci LNG). Nikt wcześniej nie wysyłał etanu w takich ilościach na tak ogromne odległości. Nowością jest także hybrydowy napęd, umożliwiający wykorzystanie przewożonych surowców jako paliwa.

Żeby efekt był większy, na każdym z gazowców umieszczono wielkie napisy "Shale Gas for Manufacturing" lub "Shale Gas for Chemicals". Akurat pierwszy kurs przez Atlantyk odbył statek „INEOS Intrepid”, który bił w oczy na całej swojej 180-metrowej burcie wielkim napisem “Shale Gas for Progress”. No, mhm… w Polsce to się kojarzy nie najlepiej, ale widocznie Marks miał rację pisząc że kapitalizm jest tylko koniecznym etapem przejściowym do komunizmu.

Z naszej, europejskiej  strony Atlantyku,  czekają na etan dwa krakery Ineos - w Rafnes (Norwegia) i w Grangemouth (Wielka Brytania). Dzisiaj zużywają etan wydobywany na Morzu Północnym, jednak jego zasoby się wyczerpują, więc gaz zza Atlantyku przybywa na pomoc europejskiemu przemysłowi chemicznemu. Co roku, przez 15 lat ma być dostarczane 800 tysięcy ton tego surowca. 

Po wielkim spadku cen ropy świat już nie jest taki sam, także świat surowców chemicznych. Dzisiaj produkcja etylenu z gazu nie jest już tak konkurencyjna wobec produkcji z ropy naftowej. Ta przewaga prysnęła jak bańka mydlana. To zresztą charakterystyczne  -rynki finansowe tworzą bańki spekulacyjne, windują ceny i okazje dla inwestycji. Gdy po kilku latach, gdy inwestycje takie uda się zrealizować – bańki już dawno pękły, więc ropa nie kosztuje 110 a 30 dolarów, i diabli wzięli wszelkie kalkulacje. Jednak duże przedsiębiorstwa poprzez swoją wielkość („duży może więcej”) budują na sile i wielkości swojego bilansu, co umożliwia im przetrwanie dekoniunktury. Dlatego kilka dużych firm chemicznych zawarło również kontrakty z amerykańskimi producentami gazu. Etanowy most przez Atlantyk będzie rósł.

- - -

zdjęcia: Wartsila, Ineos

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ