Partner serwisu
16 października 2015

Południowoafrykańskie paliwa z węgla

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Przy wyborach powrócił temat gazyfikacji węgla. Grupa Azoty będzie współpracować z naukowcami, by produkować z węgla gaz syntezowy jako surowiec chemiczny. Sam pomysł nie jest nowy, warto więc przypomnieć sobie historię najbardziej ambitnego na świecie projektu wytwarzania z węgla nie tylko mieszanki wodoru i tlenku węgla, ale wręcz paliwa do samochodów. Taki projekt zrealizowano w Republice Południowej Afryki (RPA).

Południowoafrykańskie paliwa z węgla

Projekt rozpoczął się w 30-tych latach XX wieku. RPA to kraj obdarzony wielkimi zasobami węgla (4% światowych złóż), położonego bardzo płytko, łatwego w wydobyciu i taniego. Dlatego w czasach rozwoju chemii i wynalazczości postawiono tam na produkcję paliw z posiadanych przez siebie zasobów czarnego złota, gdyż ropy w RPA nie ma zbyt wiele. Jako pierwsza proces ten zastosowała w RPA prywatna firma Anglovaal, która rozpoczęła produkcję ze złóż torbanitu, odmiany węgla podobnej do skał łupkowych.  Jednak gdy znalazła na swoich działkach złoto, porzuciła węgiel, i jego przeróbkę na paliwa. Tym zajęła się państwowa firma Sasol.

Projekt ruszył w ramach ambitnego programu industrializacji podjętego przez RPA po II wojnie światowej, gdy  narastała izolacja tego państwa w świecie.  Rozwinięto własne zasoby intelektualne, techniczne i przemysłowe na taką skalę, że poradzono sobie z rozbudowaniem  technologii wytwarzania paliw syntetycznych z węgla na w pełni przemysłową. Było to dużym osiągnięciem dla kraju małego i zapóźnionego wobec europejskich potęg technologicznych. Takie podejście umożliwiało przetwarzanie węgla o wysokiej zawartości popiołów, industrializację kraju rolniczego i stworzenie przemysłowych miejsc pracy w szybko powiększającym się społeczeństwie. Oczywiście zmniejszyło także rachunek za importowaną ropę, którą zastąpiono własną produkcją. Zwiększyło również bezpieczeństwo zaopatrzenia kraju w paliwa. To bardzo korzystne efekty, możliwe jednak przy aktywnej roli państwa w tworzeniu nowego przemysłu.

W 1950 powstał koncern Sasol, który przejął stosowane dotychczas technologie - zgazowania węgla od włoskiego Lurgi,  a technologię syntezy Fischer-Tropscha od niemieckiej firmy Ruhrchemie (dzisiaj Hoechst AG). Wprowadzono je w RPA i rozwinięto na ogromną skalę. W latach 1952 - 55 wybudowano pierwsze instalacje GTL w Sasolbourg, w 1975 roku uruchomiono 20-krotnie większe moce produkcyjne w miejscowości Secunda. Tam w 80 instalacjach zgazowania zużywa się 100 tysięcy ton węgla kamiennego dziennie, z tego pozostaje 25% popiołów, ale przy przerobie  37 milionów ton węgla rocznie (więcej niż połowa polskiego wydobycia), uzyskuje się 8 milionów ton produktów naftowych. W latach 80-tych zaspokajało to ponad 80% potrzeb, więc można przyjąć, że kraj pomimo braku własnych zasobów ropy, był samowystarczalny. Dzisiaj zaledwie 20% zużywanych produktów ropopochodnych uzyskuje się z węgla. 

Do dzisiaj Południowa Afryka korzysta z tego cennego surowca, wydobywając 243 mln ton (2005 r.) jest szóstym co do wielkości światowym producentem, sprzedającym za granicę  71 mln ton (tyle węgla dzisiaj wydobywa Polska), co daje RPA pozycję 3. na świecie eksportera. Także produkcja paliw z węgla trwa nadal, jednak krajowego sukcesu nie udało się Sasolowi nigdzie w świecie powtórzyć, pomimo wielu prób i zapowiedzi. Bezpośrednia konkurencja z ropą naftową, bez państwowego wsparcia dla rozwoju technologii, nie jest możliwa, nawet mimo wysokich cen ropy.

Jednak dzięki udoskonalonej na własnych instalacjach technologii Fischer-Tropscha, Sasol wszedł w wielki projekt przetwarzania gazu ziemnego na paliwa (gas-to-liquids, GTL) w Katarze, gdzie ma 49% akcji w instalacji Oryx w Ras Laffan, oddanej w 2007 roku, a produkującej 1,5 miliona ton paliw rocznie.

Projekt stworzenia od podstaw własnego, oryginalnego przemysłu osiągnął sukces.

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ