Partner serwisu
Tylko u nas
29 czerwca 2015

Energia – świat rośnie, zachód się kurczy

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Światowe podsumowania energetyczne nie wywołują wielkich fal medialnego zainteresowania i komentarzy. Koncentrują się na jednodniowych sensacjach, tragediach i politycznej celebrze. Szkoda, bo jak mówią Niemcy „Man ist, was man ißt” - „człowiek jest tym, co je”, także w znaczeniu informacyjnym.

Energia – świat rośnie, zachód się kurczy

Nadmierne objadanie się daje widoczne efekty, przyjmowanie informacji powszechnie nam serwowanych przynosi znacznie bardziej dramatyczne skutki, choć centymetrem w pasie nie da się ich zmierzyć.

Wśród tych codziennych sensacji, rzućmy więc okiem na rzeczy istotne. Jedną z nich jest energia. Globalny potentat naftowy – BP, kiedyś British Petroleum, a jeszcze wcześniej Angielsko-Perska Kompania Olejowa – publikuje co roku (już po raz 64.) światowe statystyki energetyczne. Kiedyś dotyczyły one jedynie ropy naftowej, obecnie obejmują wszystkie źródła energii, łącznie z odnawialnymi, i nawet energetyczne emisje dwutlenku węgla są co roku zliczane i podawane.

O czym więc informują nas energetyczne statystyki 2014 roku?

1. Świat się rozwija. Informacja nie do wiary, gdy się czerpie wiedzę o świecie jedynie z mediów, prawda? Stabilnie rośnie zużycie energii za wyjątkiem kryzysowego 2009 roku. W ubiegłym roku o +0,9 %, trochę mniej niż średnio w ostatnich 10 latach, ale stabilnie pnie się w górę.

2. Świat rozwija się nierówno - Zachód się zwija, Chiny kwitną. Europa zmniejsza zużycie energii, wracając do poziomu konsumpcji 1985 roku. Podobnie Japonia. Cały Zachód (łącznie z Ameryką) energetycznie od dłuższego czasu popadł w stagnację – przez 15 ostatnich lat zmiana zużycia energii jest mikroskopijna (+3,2%), gdy w tym samym czasie Chiny potroiły zużycie energii, a reszta świata zwiększyła je o 50 procent.

3. Rośnie wydobycie ropy – wbrew wieloletnim alarmom na temat Peak Oil, hasłom o wyczerpywaniu się złóż. Produkcja ropy najszybciej wzrasta nie w krajach OPEC, ale w pozostałych regionach świata. W ubiegłym roku aż o 100 milionów ton ropy (prawie 6%). Liderem tego trendu są Stany, które przez kilka lat zwiększały produkcję w ekspresowym tempie (choć jak wiemy - wszystko, co dobre, to szybko się kończy, zobacz: Oil Peak, Shale, American).

4. Rok energetycznie ważny dla Chin. Dzisiaj to już największy rynek energetyczny świata (w 2009 roku wyprzedziły USA), przez lata napędzały wzrost zużycia energii. Wiemy, do czego Chińczycy zużywają energię (zobacz: Do czego Chińczycy uzywają węgla?)

, więc spowolnienie wzrostu (z 8% rocznie przez ostatnie 15 lat do 2,6% w 2014). Szczególnym jest tu przypadek węgla, którego wręcz niewiarygodny wieloletni wzrost stanął w miejscu. Wskazuje na zmianę charakteru gospodarki – zakończenie rozwoju opartego na podstawowych branżach energochłonnych, czego przejawem jest wyhamowanie wzrostu produkcji stali czy cementu.

I na koniec dobra wiadomość dla obawiających się globalnego ocieplenia. Chiny zatrzymały wzrost spalania węgla, emisje CO2 emitowane przez człowieka rosły w ubiegłym roku minimalnie – tylko pół procenta. Widocznie skoro Papież zajął się tym tematem, a na dodatek od 17 lat temperatury nie rosną – musi w tym coś być. Nie martwmy się zbytnio :-)

- - -

dla chcących przestudiować dokładniej – załączam link: Statistical Review of World Energy

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ