Partner serwisu
23 lutego 2015

Światowego boomu łupkowego nie widać

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Po prawie 10 latach „łupkowej rewolucji” warto rzucić okiem na jej postępy.

Światowego boomu łupkowego nie widać

Przełom nastąpił z pewnością w USA. Tam produkcja gazu ("shale gas") i ropy (zwanej „tight oil” - trudną, ściśniętą ropą) rozwinęły się na potęgę. Wzrost wydobycia w Stanach tylko w ciągu 2014 roku wyniósł 75 milionów ton ropy (trzykrotnie więcej niż zużywa Polska). Niewiele gorzej było w poprzednim roku.

Jedynym krajem rozwijającym wydobycie niekonwencjonalnych zasobów jest Kanada, gdzie równie szybko ruszyło wydobycie z trudniejszych złóż, to zaledwie  1/10 produkcji trudnej ropy w USA. Gaz ziemny idzie znacznie lepiej, Kanadyjczycy wydobywają 1/4 pojemności swoich południowych sąsiadów. 

Jednak to wszystko. Światowego boomu gazu i ropy z łupków nie widać. Produkcja niekonwencjonalnych węglowodorów koncentruje się  na kontynencie amerykańskim. W  ślady Ameryki poszły bowiem jedynie Chiny (gaz) i Argentyna (ropa). Jednak ilości wydobywanych przez te kraje węglowodorów są mikroskopijne w porównaniu z matecznikiem technologicznej rewolucji naftowej.

Podsumujmy rok 2014:

USA – 150 miliardów m3 gazu i 200 mln ton ropy
Kanada - 40 miliardów m3 gazu i 20 mln ton ropy
Chiny – 1,7 miliarda m3 gazu, bez ropy
Argentyna – bez gazu, 1 milion ton ropy

Jak widać, rewolucja zrealizowała się tylko na kontynencie amerykańskim. Cała reszta świata nie bierze udziału w tym wyścigu.

Co jednak najciekawsze – światowej rewolucji łupkowej nie będzie przez najbliższe 20 lat. Tak przewiduje BP, brytyjski koncern naftowy o globalnym zasięgu, w swoim Energy Outlook  2035. Rozwój nowych źródeł ropy i gazu Brytyjczycy widzą następująco:

Pomimo dużych zasobów niekonwencjonalnych węglowodorów (lewa część wykresu), ich produkcja przez najbliższe 20 lat będzie skupiać w Ameryce. Żaden inny region świata nie zbliży się nawet do lidera.

Jest także inny aspekt intensywnej eksploatacji nowych zasobów. Amerykanie do 2035 roku mają wydobyć połowę dostępnych zasobów nowej ropy i 30% nowego gazu. A co potem? To prawdziwe strategiczne i długofalowe wyzwanie dla światowego lidera konsumpcji, który dzisiaj mówi o naftowej i gazowej niezależności.

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ