Partner serwisu
29 września 2015

Chińskie surowcowe niezrównoważenie

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

W tekście o chińskim apetycie na surowce pisałem o zapotrzebowaniu na minerały i surowce w wymiarach zadziwiających, jak na pozycję Chin w gospodarce światowej. Żeby zrozumieć naturę fenomenu Chin, warto ją porównać z największą do niedawna gospodarką świata, ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki.

Chińskie surowcowe niezrównoważenie

Od strony produkcji Chiny są światowym liderem w wydobyciu wielu surowców, zajmując pierwsze miejsce na liście potentatów. Żeby wymienić tylko: rudy żelaza, ołów, aluminium, kadm, miedź, magnez. Co ciekawe – także w wydobyciu złota Chiny są światowym liderem.

W niektórych minerałach Chińczycy są monopolistami lub mają większość światowego wydobycia -  ponad 80% takich surowców: antymon, magnez, metale ziem rzadkich, tungsten. Ponad połowa globalnej produkcji takich jak bizmut, german, ind, rtęć, krzem, baryty, grafit, wapno, magnez… Dużo, w głowie się kręci…  Boksytów produkują 40 milionów ton (na 211 mln ton światowej produkcji),  aluminium 16,8 mln ton (na globalne 41,4 mln t), rud żelaza 332 mln ton  (na 1,29 mld t). I choć Chiny produkują tak potężne ilości minerałów, to czasami  muszą je dodatkowo importować - sprowadzają rudy żelaza, boksyty, aluminium, antymon, miedź, ołów, tungsten, cynk.

Jednak o wiele ciekawsza jest strona popytowa. Chiny to największa fabryka świata, wytwarza się w niej prawie ¼ globalnej produkcji przemysłowej. Zajęły miejsce lidera kilka lat temu, wyprzedzając USA (dzisiaj około 17% światowej produkcji przemysłowej).

Patrząc na zużycie surowców liczone na mieszkańca, można się zdziwić. Amerykanie są wciąż dużo bogatsi od Chińczyków - USA w 2010 roku miało 11 razy większe PKB na mieszkańca niż Chiny. Jednak Chińczycy wiele ważnych dla gospodarki  surowców zużywają znacznie więcej niż Amerykanie. A kluczowego dla budownictwa cementu ponad 6-krotnie więcej.

Pomimo niższego poziomu gospodarki, Chińczycy zużywają o wiele więcej od Amerykanów żelaza i stali (głównie budownictwo), cyny i cynku, nawet miedzi. Mniej sody (kluczowe dla przemysłu szklarskiego) i soli (dla chemicznego).

Jeśli jednak przypatrzymy się trendom ostatnich lat, widzimy, że zużycie surowców w USA szybko maleje – w ciągu 10 lat (2000 – 2010) zmniejszyło się zużycie aluminium, cementu, miedzi, żelaza i stali  – o ponad 30%. Podczas gdy w Chinach potrzeby błyskawicznie rosną – zużycie aluminium zwiększyło się 6-krotnie, cementu 3-krotnie, miedzi 4-krotnie. Stany porzucają produkcję i przemysł, dynamika budownictwa spada, Chiny gwałtownie się industrializują, budują mieszkania, fabryki i infrastrukturę.

Zużycie wielu minerałów i surowców rośnie, gdy rośnie gospodarka i poziom życia. W krajach rozwiniętych zużycie się stabilizuje, wtedy gospodarka jest „zrównoważona”.  Jak widać, Chiny są „niezrównoważoną” gospodarką, o co zresztą są często oskarżane. Po prostu rozwijają się błyskawicznie, potrzebują do tego surowców, także do eksport produktów. Szybko biegnąc nie da się zachować zrównoważenia. Bez parcia do przodu nie ma rozwoju, nie ma dobrobytu. Chińczycy to światowy fenomen w jego tworzeniu. Uczyć się i naśladować.

- - -

źródło danych: USGS 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ