Partner serwisu
06 kwietnia 2021

Twitterowy rajd po stacjach Orlenu… Jakie ceny?

Kategoria: Aktualności

Ceny paliw, a szczególnie ich szybkie wzrosty, są chlebem powszednim naszej masowej wyobraźni. To dzięki mediom, które poświęcają im sporo czasu. Dzięki temu czytelnicy emocjonują się wzrostami czy spadkami na pylonach cenowych, nawet o kilka groszy.

Twitterowy rajd po stacjach Orlenu… Jakie ceny?

Niedawno (29 marca) na Twitterze, fenomenalnym wręcz medium społecznościowym, kierowca jadący jednej nocy wokół Polski udokumentował ceny na kilkudziesięciu stacjach po drodze. Oczywiście wybrał stacje jednej, największej polskiej sieci – Orlenu. Oczywiście fotograficznie, to najszybsza forma, dużo silniej przemawiająca do wyobraźni. Cóż się okazało? Większość cen benzyny 95 mieściła się w przedziale między 5,20 a 5,30 zł/litr. Co pokazywały notowania cen tego dnia? 5,19 zł  - jako średnią z krajowych badań. Czyli Orlen plasuje się jako sieć stacji z lekko droższą od średniej. Nic nowego. Największa sieć w kraju, ma przez to dominujący głos na rynku, stara się trzymać wysoki standard wizerunkowy, to wszystko ma swoją cenę, więc kierowca płaci.

 

O cenach decydują lokalne rynki

Ale ceny paliw nie ustanawia się jednolicie dla całego kraju, te czasy dawnego CPN już dawno minęły. Teraz o cenach decydują lokalne rynki, w ramach których poruszają się zwykle kierowcy, przynajmniej ich dominująca część. A różnice między mikrorynkami paliwowymi mogą być znaczące.

 

Najdrożej w Tarczynie

Ten błyskawiczny rajd po stacjach całej Polski to właśnie ładnie pokazał. Ceny tego samego paliwa, w tej samej sieci stacji, pod tym samym brandem, mogą się poważnie różnić. Najdroższe paliwo było… nie… wcale nie… w Warszawie. Choć i tutaj było drogie – kosztowało 5,37. Najdroższe było tuż za Warszawą, w Tarczynie, gdzie benzyna kosztowała 5,44   Warszawa, wiadomo, bogate miasto, tu ceny mogą być wyższe, gdyż po części i koszty są wyższe, ale też i konsument znacznie zasobniejszy. Ale jak pisałem w tekście o stacjach i stacyjkach, najważniejsza jest lokalizacja. Więc na stacji w podwarszawskim Tarczynie można zarobić najwięcej i ta lokalizacja pozwala wywiesić na panelu cenę 5,41 złotego.

 

Najtaniej w Kotlinie

Ale są także miejsca, gdzie zarobić za wiele się nie da. Najniższa cena znaleziona przez twitterującego kierowcę to 4,99 w wielkopolskim Kotlinie. Czyli 20 groszy poniżej średniej krajowej, chociaż w niedalekim Poznaniu cena na pylonie wynosiła 5,21 zł. Czyli znacznie (16 groszy na litrze) taniej niż w Warszawie. Ciekawe, dlaczego w Kotlinie tak nisko zeszły ceny? Prawie 30 groszy poniżej średniej z kilkudziesięciu zdjęć na Twitterze. Tego bez analizy lokalnego rynku nie da się powiedzieć. 

 

Najciemniej pod latarnią

Czasami zdarza się, że takie mikro-rynki można dość łatwo przeanalizować. Na przykład Płock. Tam kierowcy (lata już temu) buntowali się, że ceny są wyższe niż w Zakopanem. Ale wystarczył tylko rzut oka na strukturę właścicielską stacji w stolicy polskiej petrochemii, żeby nie mieć złudzeń. Pod latarnią bywa najciemniej. 

 

Różnice w paśmie 10%

No dobrze, można jednak zapytać, dlaczego tak niewielkie w końcu różnice cen tak rozniecają wyobraźnię? Jeśli cena średnia wynosi 5,19 zł/litr, to najniższa znaleziona cena jest o niecałe 4 procent niższa. Cena najwyższa na stacjach Orlenu zaś – o 4,5% odbiega w górę od średniej.

Podobnie jest w badaniach krajowych PIPP. Przy średniej krajowej 4,19 zł, mamy też cenę minimalną z badania – 4,95 zł oraz maksymalną – 5,44 zł za litr benzyny 95. Czyli różnice mieszczą się w paśmie 10 procent ceny.

Przecież przy innych produktach taka różnica cen byłaby wręcz niezauważalna, a z pewnością nie budziłaby takich emocji.

To nie takie proste… dlatego zapraszam na łamy KierunekChemia.pl, by się dowiedzieć więcej. Już niedługo…

 

źródło: Andrzej Szczęśniak
fot. 123rf.com/zdj. ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ