Partner serwisu
31 marca 2014

Rosja? Business as usual

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Pełno wokół nas krzyku o wojnie z Rosją, że już jest, że za chwilę będzie, że trzeba się przygotować, że trzeba odpowiedzieć na agresję, wprowadzić sankcje, żeby dotkliwie ukarać prezydenta Putina, który... itd. itp. Jakiej nie włączysz telewizji, jakiej gazety nie otworzysz, wszędzie to samo.

Rosja? Business as usual

Premier Tusk oświadcza, że Niemcy przez ich więzi gospodarcze i gazowe z Rosją, zagrażają niezależności Europy. Premier Kaczyński idzie dalej – planuje „gwałtownie obniżyć ceny ropy. Jeśli chodzi o Europę, zrezygnować z ropy rosyjskiej, bo to jest zupełnie możliwe, także Polska może zrezygnować z ropy rosyjskiej. Przez Port Północny można dostarczać wystarczającą ilość ropy”. Doprawdy, wojna szaleje dookoła. 

Tymczasem gospodarka idzie spokojnie swoją drogą. Ropa i gaz płyną do Europy bez przeszkód i to w znacznie większych ilościach niż 3 lata temu. Polskie rafinerie, zamiast odcinać rosyjską ropę od Europy, zawierają kolejne kontrakty. Orlen podpisał z Rosneft Oil aneks na zwiększone o 50 tys. ton dostawy ropy, która trafi do jego czeskich rafinerii.

Niemcy ani myślą psuć sobie dobre stosunki gospodarcze z Rosją. Działa tam 6 tysięcy niemieckich firm, eksport do Rosji to 200 tysięcy miejsc pracy. Ostatnio Siemens potwierdził, że jego obecność w Rosji (od połowy XIX wieku!) jest strategiczna dla firmy, a jej prezes spotkał się z prezydentem Putinem i... z pewnością wdzięczność Rosjan będzie miała wymierny kształt, gdyż jak powiedział rzecznik rosyjskiego prezydenta „kontakty z kanclerz Merkel są na wagę złota”.

Niemiecki potentat energetyczny RWE sprzedaje swoje aktywa w ropie i gazie rosyjskiej firmie LetterOne Group za 7 miliardów dolarów. Z tego to powodu 4 koncesje na poszukiwania gazu i ropy w Polsce trafią w ręce Rosjan. E.ON świętował w marcu 40-lecie współpracy z Gazpromem, wspominając czasy, gdy wspólnie kładli podwaliny pod rozwój dostaw gazu do Europy i ciesząc się, że także dzisiaj Niemcy są wiodącym graczem na europejskim rynku gazu, a Gazprom jest bez problemów obecny na niemieckim rynku. 

Nie tylko Niemcy robią interesy. Także Francuzi chcą wydobywać gaz i ropę z łupków na przebogatym złożu Bażenowa na Syberii wschodniej. Koncern Total podpisał z Łukoilem porozumienie o wspólnym wydobyciu, licząc na 100 tysięcy ton ropy już w tym roku.

Rurociąg South Stream – który ominie Polskę i Ukrainę od południa – jest już budowany, a Bułgaria, Węgry czy Serbia podkreślają jakie znaczenie ma to dal ich gospodarek i zaopatrzenia w gaz. Odcinki rurociągu są budowane, pomimo niezadowolenia Brukseli i ostrzeżeń komisarza Ottingera. Kontrakty na dostawę rur zostały właśnie podpisane – japońscy producenci Marubeni-Itochu i Sumitomo współpracują z rosyjskim Siewierstalem na setki milionów euro.

Niektórzy robią interesy, inni krzyczą o wojnie. Kto na tym wyjdzie lepiej?

 

 

Inne wypowiedzi autora również na portalu: szczesniak.pl

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ