Partner serwisu
18 marca 2021

Zdaniem Szczęśniaka: OPEC i lewarowane ceny ropy

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

Ubiegły rok w ropie naftowej to była jedna wielka kolejka górska, z dużymi dozami adrenaliny. Jeśli ktoś chce sobie przypomnieć, co się wtedy działo, polecam kilka ówczesnych moich tekstów na KierunekChemia.pl...

Zdaniem Szczęśniaka: OPEC i lewarowane ceny ropy

Teksty z zeszłego roku:

 

Potężny kryzys

Światowa nafta przeżyła wiosną 2020 r. potężny kryzys, ale dzięki interwencji prezydenta Trumpa i chęci (może nie do końca własnej, czasami wymuszonej) Arabii Saudyjskiej i Rosji - uniknięto wojny handlowej i załamania na dużo większą skalę.

Wtedy osiągnięto porozumienie, które po krótkim okresie gwałtownych spekulacji, które doprowadziły do ujemnych cen ropy na giełdach, zaowocowało uspokojeniem sytuacji. Ceny ropy podniosły się na poziom powyżej 40 dolarów. To było wymagane minimum, by amerykańskie wydobycie nie załamało się całkowicie. I rzeczywiście, rynki finansowe zadziałały idealnie - gdy producenci ropy się porozumieli, ceny jak po sznurku szły przez 5 miesięcy tuż powyżej 40 dolarów.

 

Gracze finansowi

Dlaczego piszę, że to gracze finansowi trzymali taką dyscyplinę cenową? Bo to oni są twórcami cen ropy, określanymi jako "price maker". Lata temu, w czasach ropy po 140 dolarów, Rex Tillerson, ówczesny szef Exxon (a później minister spraw zagranicznych u Donalda Trumpa), oskarżany był w czasie przesłuchań w Kongresie USA, o spowodowanie wysokich cen ropy.  Powiedział on wtedy: "We are not price makers, we are price takers" ("My nie decydujemy o cenach, my jesteśmy ich odbiorcami").

I tak rzeczywiście jest, o poziomie cen decydują nie ci, którzy wydobywają ropę, nie ci, którzy ją zużywają, ale gracze finansowi, zwani spekulantami. A służą do tego derywaty, czyli instrumenty pochodne, których ilość przekracza o kilka rzędów wartości wielkość obracanej na tych giełdach ropy. Ważnych kontraktów futures i options w lutym na globalnych giełdach ropy było 5,9 miliona. A każdy kontrakt to 1000 baryłek ropy. Czyli na giełdach ropy mamy zainwestowane środki w prawie 6 miliardów baryłek ropy, gdy świat dziennie zużywa jedynie 100 milionów baryłek. Czyli 60-krotnie więcej niż globalna konsumpcja. A gatunki Brent i WTI, które są bazą dla instrumentów obracanych na giełdach towarowych, to zaledwie 2-3 procent światowej ropy. Także skala spekulacji jest niewyobrażalna: 3 miliony baryłek ropy i 6 miliardów "papierowych baryłek". Jedna realna beczka ropy na dwa tysiące "beczek papierowej ropy", czyli instrumentów pochodnych.

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami... derywaty były używane do zabezpieczenia przyszłych transakcji (a był to wspaniały instrument, zmniejszający ryzyka przyszłych wydarzeń) przez realnie działające przedsiębiorstwa naftowe, traderów produktów czy surowców, rafinerie. Teraz tymi instrumentami obracają głównie gracze finansowi, czyli spekulanci.

 

Bez góry papierowej ropy?

A na dodatek, od lat utrzymuje się przedziwna sytuacja w strukturze obrotu tych instrumentów. Otóż od lat właśnie finansowi uczestnicy tego obrotu  utrzymują znacznie większą ilość ofert zakupu "papierowej ropy" niż jej sprzedaży (tzw. długie i krótkie pozycje). W lutym ta proporcja wynosiła 7:1. Na siedem kontraktów zakupu ropy przypadał jeden kontrakt na sprzedaż. Oczywiste dla każdego jest, że taka proporcja chętnych do zakupu i sprzedaży powoduje strukturalne podwyższenie poziomu cen. A co jeszcze ciekawsze, ta proporcja zmienia się dość rzadko. Gdy zaś liczbę ofert zakupu i sprzedaży zrównuje się, wtedy ceny zbliżają się do poziomu 20-30 dolarów. Można więc domniemywać, że bez tej góry papierowej ropy, notowania kształtowałyby się właśnie w tym przedziale cen. Tak właśnie było na początku wieku, gdy obrót instrumentami pochodnymi był jeszcze jedynie pomocniczym obrotem. Rynki finansowe, którym w 1999 r. otwarto szeroko bramę do realnych rynków, przekształciły to w poletko rozszalałej spekulacji, której świadkami jesteśmy w ostatnich latach.

Ale rozpisałem się o spekulacji, a miało być o OPEC. Będzie, zapraszam na nasze łamy TUTAJ

 

autor: Andrzej Szczęśniak

fot. 123rf.com/zdj. ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ