Partner serwisu
Tylko u nas
08 kwietnia 2015

Tania innowacyjność

Kategoria: Zdaniem Szczęśniaka

O słabościach polskiej innowacyjności słyszymy bardzo dużo - że w ogonie Europy (4. od końca miejsce w rankingu innowacyjności Komisji Europejskiej – tylko Bułgaria, Rumunia i Litwa za nami), że wydatki na badania i rozwój – mikroskopijne, wynoszące 0,9% PKB – za nami znowu Rumunia, Bułgaria, no i … Grecja.

Tania innowacyjność

Gdy jednak policzyć wydatki na mieszkańca, to już robi się naprawdę słabo. Nakłady na badania i rozwój w Szwecji to 1500, w Danii prawie 1400 Euro na mieszkańca. Za nimi niemieckie potęgi technologiczne – Austria – prawie 1100  i Niemcy – prawie tysiąc Euro. No i my – 90 Euro na przeciętnego Polaka. 90 Euro – kilkanaście razy mniej niż liderzy! Przy takim rozziewie wydatków nie mamy najmniejszych szans nadrobić zaległości.  Na dodatek struktura wydatków na badania i rozwój jest koszmarna – ponad połowa (56%) finansowana jest przez państwo, a udział przedsiębiorstw się zmniejsza.

Trudno się w takie sytuacji dziwić, że w porównaniu z innymi krajami nasz rozwój w kierunku innowacyjności jest wyjątkowo opieszały – najwolniej rozwijamy te dochodowe dziedziny, więc osuwamy się w dół listy europejskich innowatorów i klasyfikują nas w coraz gorszych grupach.

Czym się naprawdę możemy poszczycić, to ludzie – ocena zasobów ludzkich wypada bardzo dobrze – dobrze wykształcony personel badawczy. Niezłe jest także finansowanie i wsparcie badań, tak państwowe jak i prywatne. Jednak fatalne są dwie ważne fragmenty systemu. Jeden to organizacja nauki, która nie radzi sobie w otoczeniu międzynarodowym. Drugi – bardziej nawet istotny – to brak małych rodzimych przedsiębiorstw, które są sednem innowacyjności i wynalazczości, obsługujących potrzeby kolosów przemysłowo-technologicznych, którymi nie możemy się raczej poszczycić. Lata zapalania zielonego światła dla małej przedsiębiorczości przez wszystkie kolejne rządy przyniosły jak widać marne rezultaty.

Jeszcze gorsze efekty dała wieloletnia praca nad stworzeniem warunków do inwestowania. Otóż, jedyne, co jest atrakcyjne dla zagranicznych przedsiębiorstw,  inwestujących w badania i rozwój w Polsce, to... tania siła robocza, niskie koszty siły fachowej i to wysokiej jakości i w dużych ilościach. Ani współpraca państwa we wspólnych przedsięwzięciach czy współpraca z ośrodkami naukowymi nie zdobyły uznania. Nie pomagają, a przeszkadzają.

 

Długo na tym nie pociągniemy. Ostatni zgasi światło.

 

źródła: Eurostat, EU Innovation Union Scoreboard 2014, EU JRC 2014 EU SURVEY on R&D Investment Business Trends

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ