Partner serwisu
10 marca 2016

Ekspert IChPW: Duże koncerny już przygotowują się na ostre standardy emisyjne

Kategoria: XXII Sympozjum CHEMIA 2016

– Każde zaostrzenie przepisów dotyczących emisji będzie powodowało konieczność przeznaczania większych środków na inwestycje,  ale tego nie unikniemy – mówi Tomasz Chmielniak, dyrektor Centrum Badań Laboratoryjnych w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu.

Ekspert IChPW: Duże koncerny już przygotowują się na ostre standardy emisyjne

– Możemy tu polemizować, czy substancje uważane za szkodliwe, występujące w bardzo małych ilościach, rzeczywiście mają negatywny wpływ na otocznie i ludzkie zdrowie. Generalnie musimy się jednak z tym pogodzić, że standardy emisyjne będą coraz ostrzejsze, a ich spełnienie będzie powodowało konieczność przeznaczania większych środków na inwestycje – zaznacza Tomasz Chmielniak.

Jak podkreśla przedstawiciel Instytutu, duże koncerny energetyczne już teraz przygotowują się chociażby do redukcji emisji rtęci, a brak jakichkolwiek wskazówek wyznaczających końcowy poziom tych emisji może sporo kosztować. Tomasz Chmielniak podkreśla, że w znacznym stopniu koszty produkcji energii będą uzależnione od cen emisji CO2: – Biorąc pod uwagę obecne ceny emisji CO2 (6 dolarów za tonę) nie opłaca się inwestować w nowe układy oczyszczania czy wychwytu dwutlenku węgla. Opłacalne będzie to dopiero przy cenie 60 dolarów za tonę – tłumaczy Chmielniak.

Zgazowanie węgla

– W technologii zagazowania węgla, pomagającej przekształcić węgiel w gaz syntezowy, ważna jest elastyczność produktowa i wykorzystanie gazu do produkcji chemicznej lub wysokosprawnej produkcji energii – informuje przedstawiciel Instytutu z Zabrza.

W ostatnich latach największy rozwój technologiczny miał miejsce w Chinach, które w tej chwili są potentatem technologii zgazowania i oferują już własne układy. Jak zaznacza Tomasz Chmielniak technologia, często nazywana czystą technologią węglową, ze względu na specyfikę procesu ma bardzo niską emisję zanieczyszczeń: – W technologii zgazowania, jeśli chodzi o emisje powietrzne, łatwiej jest wychwycić CO2, dodatkowo zmniejsza się o 30% zużycie wody w porównaniu z tradycyjną technologią.Pozostaje jeszcze kwestia popiołu, który ze względu na wysokie temperatury procesu staje się szklisty i jest cennym materiałem budowlanym – dodaje.

I choć technologia ma wiele zalet, jest mniej opłacalna od produkcji chemicznej. Koszt zintegrowanego układu zgazowania węgla jest mniej więcej 20-30% większy, co przekłada się na wzrost kosztów produkcji. Dlatego dostawcy technologii nie będą rozwijali jej tylko dla chemii, ale również dla energetyki, jak np. Japończycy i firma Mitsubishi, która pracuje nad zgazowaniem powietrznym, wysokotemperaturowym. – Już teraz Japończycy budują dwa duże obiekty energetyczne o mocy 540 MW, których sprawność generacji energii elektrycznej z węgla będzie na poziomie 48-50% – wyjaśnia Chmielniak.

Badania w Polsce

– Pięć lat temu rozpoczął się projekt związany z generacją energii, który na realia polskie miał wtedy ogromny budżet – 300 mln złotych. Składał się on z czterech zadań badawczych, a każdy z nich związany był z innym kierunkiem produkcji energii. Pierwszy dotyczył bloków energetycznych z tradycyjnym spalaniem węgla, drugi – rozwoju technologii oksyspalania (spalanie węgla w tlenie), dzięki której mamy lepsze warunki wychwytu CO2. Kolejny to zgazowanie węgla, a ostatni – OZE – wymienia Tomasz Chmielniak i dodaje, że choć programy się zakończyły, zdołano opracować pewne podstawy technologiczne. Następnym etapem będą instalacje demonstracyjne, a później ich komercjalizacja.

 

Wypowiedzi pochodzą z debaty „Energia, przemysł, klimat – perspektywa energetyki do 2050”, zorganizowanej w ramach XXII Sympozjum Naukowo-Technicznego „Chemia 2016”.

fot.: photogenica

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ