Partner serwisu
12 sierpnia 2014

Boruta-Zachem idzie po kapitał do Londynu

Kategoria: Z życia branży

Jeszcze w tym roku Boruta-Zachem, chce pozyskać kapitał od inwestorów zagranicznych i zadebiutować na londyńskiej giełdzie AIM. Będzie pierwszą polską firmą notowaną na parkiecie stworzonym przez London Stock Exchange dla nowatorskich spółek z dużym potencjałem. 

Boruta-Zachem idzie po kapitał do Londynu

Akcje Boruty-Zachem zostaną zaoferowane inwestorom w drodze oferty prywatnej lub publicznej. Szczegółowe decyzje zapadną w najbliższych tygodniach. – Po analizach rynków finansowych stwierdziliśmy, że nie będziemy w stanie uzyskać w kraju wyceny, jakiej byśmy oczekiwali. Postanowiliśmy szukać tych pieniędzy za granicą, gdzie istnieje tradycja finansowania projektów innowacyjnych. Rynek londyński jest w bardzo dobrej sytuacji, tamtejsze indeksy, podobnie jak w przypadku innych giełd na Zachodzie, biją rekordy. Uznaliśmy więc, że tam łatwiej będzie pozyskać pieniądze na nasze nowatorskie projekty – mówi Marcin Pawlikowski, wiceprezes Boruty-Zachem.

Nowa linia do produkcji biosurfaktantów
W czerwcu bieżącego roku spółka uzyskała 19,5 mln zł ze środków z Unii Europejskiej, które zostały przeznaczone na prace związane z budową linii produkcyjnej dla biosurfaktantów. – Zależy nam na szybkim zakończeniu tej inwestycji i uruchomieniu produkcji nawet już na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2015 roku. By tak się stało, potrzebujemy jeszcze ok. 50 mln zł, które przeznaczymy również na dalsze prace badawczo-rozwojowe oraz przejęcia firm z branży biotechnologicznej. Wartość projektów, które przygotowujemy sięga nawet kilkuset milionów złotych. Właśnie dlatego chcemy po raz kolejny powalczyć o dofinansowanie z Unii Europejskiej, a w związku z tym będziemy potrzebowali pieniędzy na wkład własny – zapowiada Marcin Pawlikowski. Wiceprezes Boruty-Zachem podkreśla, że bieżąca produkcja oparta na barwnikach i pigmentach to jedynie niewielka część działań operacyjnych spółki, skupiających się obecnie  na rozwoju i innowacjach. Projekty, nad którymi pracuje spółka mogą znaleźć odzwierciedlenie w wynikach finansowych już w 2015 i 2016 roku.

Ekologiczna alternatywa dla tradycyjnych surfaktantów
Boruta-Zachem jest właścicielem nowatorskiej na skalę światową technologii wytwarzania biosurfaktantów – ekologicznej alternatywy dla tradycyjnych surfaktantów, wykorzystywanych w przemyśle chemicznym, kosmetycznym czy spożywczym – z biomasy rzepakowej. – Nasza metoda pozwala uzyskać biosurfaktanty o porównywalych właściwościach co ich chemiczne odpowiedniki, za to w zbliżonej cenie. Istnieją firmy, które wytwarzają surfaktanty oparte na syntezie biologicznej, ale są to niewielkie spółki, a cena ich produktów jest dużo wyższa od ceny surfaktantów chemicznych. Ze względu na unikalność naszej technologii, na rynku kapitałowym próżno szukać firm podobnych do naszej. Dlatego nie porównujemy się ze spółkami produkującymi surfaktanty chemiczne, odnosimy się jedynie do rynku – tłumaczy wiceprezes. Wartość rynku surfaktantów chemicznych to ponad 20 mld USD. W ciągu kilku najbliższych lat rynek ten ma wzrosnąć do 36 mld USD, a produkcja biosurfaktantów ma potencjał stać się istotną częścią tego rynku i powoli wypierać surfaktanty chemiczne.

Plastry na rany
Naukowcy Boruty-Zachem, pracują również nad produkcją nanoopatrunków – plastrów dla trudno i długo gojących się ran. – Nasze nanoopatrunki będą bez antybiotyku, więc organizm nie uodparniałby się na substancję leczącą. Nie odklejałyby również zewnętrznej skrzepliny przy zdejmowaniu, więc rana goiłaby się szybciej a proces leczenia byłby nieporównywalnie bardziej komfortowy i przyjazny dla użytkownika – zapowiada Pawlikowski. Realna data rozpoczęcia produkcji to 2016.

 

Źródło: Boruta Zachem

fot. Boruta Zachem

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ