Partner serwisu
26 lipca 2014

Polska chemia w Unii

Kategoria: O tym się mówi

– Polska chemia zaczyna odgrywać istotną rolę nie tylko na arenie europejskiej, ale również światowej – powiedział Tomasz Zieliński, prezes Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Polska chemia w Unii

– Ważne, by Polska kontynuowała prace nad poszukiwaniem i wydobyciem gazu łupkowego, by inne europejskie kraje poszły tą drogą (...). Europy nie stać na to, by nie wykorzystywała swoich zasobów – stwierdził dr Kurt Bock – prezes BASF SE i Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego, podczas konferencji Kongres Chemia 2014 w Puławach, który podkreślił jak ważna jest innowacyjność, efektywność produkcji, a także zielona energetyka i ekologiczne działania, gwarantujące branży większy wzrost. Prezes BASF zauważył również, że państwa europejskie powinny zainwestować jeszcze więcej w badania naukowe, w których – ze względu na świetne zaplecze – Europa powinna być liderem. 

Chemia – podstawą gospodarki

Jak dzisiaj wygląda krajowa chemia i jej pozycja na rynku europejskim i światowym?
– W ciągu ostatnich 10 lat wielkość branży chemicznej w Europie spadła o prawie 8%, przyczyniły się do tego m.in. działania legislacyjne. Dzisiaj polska chemia to bardzo ważny element gospodarki – podkreślił Paweł Jarczewski, prezes Grupy Azoty. – Z punktu widzenia branży nawozowej nie jesteśmy producentem nawozów, ale elementem łańcucha wartości, który kończy się zaawansowanym przetwórstwem rolnym. Naszym zadaniem jest tworzyć warunki, aby to przetwórstwo w Polsce się rozwijało – dodał prezes Grupy Azoty.

Przemysł nawozowy to znaczna konsumpcja gazu ziemnego – tego konwencjonalnego i tego z łupków. Czy Grupa LOTOS dostrzega ryzyko związane z wyparciem ropy naftowej przez gaz ziemny? – Ropa będzie dalej podstawowym surowcem dla przemysłu rafineryjnego, rewolucja łupkowa to fakt, ale jak dotąd amerykański – zaznaczył Marek Sokołowski, wiceprezes Grupy LOTOS S.A.: – W rafinerii i w chemii mamy podobne sprawy, problemy czy ograniczenia. Jedyna rzecz, która nas różni, to potencjał – chemia ma duży potencjał wzrostu, a w przemyśle rafineryjnym konsumpcja paliw w ostatnich latach się zatrzymała. Stąd nasze zainteresowanie upstreamem czy wykorzystanie różnych strumieni rafineryjnych dla przemysłu chemicznego – mówił wiceprezes Grupy LOTOS.

Własna energetyka

Jak zatem PKN ORLEN widzi możliwość rozwoju w zakresie petrochemicznym, biorąc pod uwagę własne zabezpieczenie w podstawowe media surowcowe i energetyczne?
– Decydując się na inwestycje w kierunku budowy segmentu energetycznego mieliśmy na celu znaczącą poprawę efektywności operacyjnej naszych aktywów rafineryjno-petrochemicznych (downstream ) – powiedział Piotr Chełmiński, członek zarządu PKN ORLEN S.A.: – Mając własną parę i energię elektryczną jesteśmy w stanie konkurować już nie tylko na rynku europejskim – dodał.
Prezes poruszył również temat zagrożeń związanych z wolnym handlem, mówił też o gazie jako surowcu przyszłości: – Nadchodzą w PKN ORLEN decyzje odnośnie inwestycji związanych z wydłużaniem łańcucha wartości i jeżeli uda nam się je zrealizować z pomocą naszych partnerów, powinniśmy obronić polski rynek – mówił.

Na temat surowców i stabilnych ich dostaw wypowiedział się także Dariusz Zawadka: wiceprezes PERN „Przyjaźń”: – W swojej strategii myślimy o nowych kierunkach rozwoju, ale również o strategii rozwoju naszych klientów. Dzisiaj bezpieczeństwo dostaw surowców dla Polski stało się istotne z uwagi na sytuacje na Wschodzie. Jako Grupa Kapitałowa jesteśmy w stanie zapewnić dostawy dla polskich rafinerii niezależnie od ich kierunku – podkreślił.

 

Wypowiedzi pochodzą z konferencji Kongres Chemia 2014, zorganizowanej w dniach 12-13 czerwca przez Polską Izbę Przemysłu Chemicznego w Puławach.

fot.:freeimages

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ