Partner serwisu
23 lipca 2019

Arkadiusz Burnos: Systemy informatyczne nie zastąpią inżynierów

Kategoria: XII Konferencja Remonty i Utrzymanie Ruchu w Przemyśle Chemicznym

- Musimy być ostrożni w tym, jakie decyzje podejmujemy, aby nie doprowadzić do zbyt dużego rozdrobnienia w typologii naszych urządzeń. Trzeba myśleć o integracji i standaryzacji, a mniej o tym, żeby się rozpraszać, bo to będzie generować dużą pracochłonność – mówi o „Przemyśle 4.0” Arkadiusz Burnos z SEAM Group.

Arkadiusz Burnos: Systemy informatyczne nie zastąpią inżynierów

Co uważa Pan za największe osiągnięcie w zakresie UR, biorąc pod uwagę pana doświadczenie i klientów?

Arkadiusz Burnos. Za największe osiągnięcie uważam wykreowanie takiej kultury, w której pracownicy zainteresowanych stron: UR, produkcji, technologii procesowej, są zaangażowani i poczuwają się do obowiązków związanych z utrzymaniem nie tylko wysokiej dostępności i niskich kosztów, ale również bezpieczeństwa tego systemu. Sukces jest wtedy, kiedy w tej postawie kulturowej widać zaangażowanie. Aby to wykreować, potrzebne jest mocne i bardzo dobre przywództwo. To w środowisku technicznym wymaga zaangażowania i sprytu osób zarządzających. Przechodząc do sprawy czysto procesowej, to dla mnie osiągnięciem jest zawsze praktycznie tworzenie i wykonywanie planu w ujęciu strategicznym. Nie tylko na poziomie biznesu po stronie produkcji, ale tez techniki – zestawienie zwymiarowanych celów, długofalowy plan działania, portfolio projektów (strategia) i bardzo przejrzyste zasady w ramach tej strategii (polityka zarządzania majątkiem). Jeśli coś takiego jest wykreowane w firmie, to stanowi fundament, podstawę dalszych sukcesów i ciągłego doskonalenia. Jest bardzo wiele jest środowisk i organizacji, które podchodziły do takiego usystematyzowania strategicznego, ale na rynku to nie przetrwało. Dzisiaj widać na rynku duży wzrost świadomości zarządów firm, osób decyzyjnych. To skupienie na tematyce zarządzania majątkiem ma swoje fundamenty w trendzie międzynarodowym. Opublikowane w 2014 roku normy ISO 55000 zakładają, że znaczenie UR jest podniesione do rangi zarządu i bardzo mocno eksponowane we wszystkich decyzjach biznesowych oraz związanych z ryzykiem. Sukces jest wtedy, kiedy mamy przejrzystą i wykonywaną strategię zarządzania majątkiem i UR, która przynosi efekty biznesowe.

Jakie korzyści BalticBerg osiągnie, wchodząc w struktury SEAM?

To połączenie to naturalna konsekwencja dobrych wspólnych doświadczeń sprzed lat. Nasze połączenie ma też charakter osobisty, bo osoba, która doprowadziła do rozpoczęcia rozmów – wiceprezes ds. strategicznych inicjatyw Rob MacArthur – jest jednym z moich mentorów sprzed kilkunastu lat. Kiedy go poznałem, poszedłem w tę dziedzinę. To fundament personalny, bo od lat się znamy. Świat doradztwa w zarządzaniu majątkiem jest mały. SEAM Group świadczy natomiast usługi diagnostyczne, doradztwa bezpieczeństwa technicznego oraz doradcze zarządzania majątkiem w USA i globalnie w wielu lokalizacjach. My obecnie wchodzimy jako europejska część SEAM Group jako uzupełnienie tej części doradczej zarządzania majątkiem. To bardzo ważny krok w rozwoju SEAM Group, ale jeszcze ważniejszy dla BalticBerg. Dla naszego zespołu działanie w tej strukturze jest zdobywaniem doświadczenia globalnego, pracy w zróżnicowanym kulturowo zespole w różnych lokalizacjach, a także poznania narzędzi, które jako BalticBerg też rozwijaliśmy. Wiele z firm w Polsce i za granicą skorzystało z naszej pomocy doradczej. Naszą bazę wkładamy do jeszcze większej biblioteki narzędzi i rozwiązań SEAM Group. Cieszymy się, że możemy współpracować z ekspertami – znanymi nazwiskami światowej klasy, którzy od wielu lat operują w ramach SEAM Group.

Jakie będą kierunki rozwoju UR w najbliższych latach, szczególnie pod kątem „Przemysłu 4.0”?

To jest bardzo ciekawe. Ja jestem w tym podejściu dość konserwatywny. Na ustach wielu firm „Przemysł 4.0” jest odmieniany przez wszystkie przypadki. Przemysł najpierw musi zbudować fundament, a później korzystać ze wszystkich przywilejów „Industry 4.0”. Jest ogromna różnica pomiędzy dostępnymi funkcjonalnościami różnych systemów informatycznych, predykcji, systemów komunikacji, sterowania a tym, co faktycznie wykorzystują użytkownicy. Liczba rekordów, wielkość gromadzonych baz danych, jest wykorzystywania może w 1 procencie. Musimy powiedzieć sobie teraz o strategicznym podejściu: jak zarządzać na bieżąco pracą, rozchodem części zamiennych, jak zarządzać niezawodnością – gromadzić informacje o awariach, aby móc wykorzystać wszystkie systemy 4.0. One potrzebują danych. Mamy ich dużo, ale ich wykorzystanie jest fragmentaryczne – bo systemy różnych firm nie są crossfirmowe. Klient musi zdecydować, jak wykorzystać dane holistycznie. Od różnych dostawców ma różny sprzęt, który daje zróżnicowane parametry. Musi myśleć, w jaki sposób zintegrować dane, przebieg zbierania, przetwarzania i decydowania na podstawie informacji, aby wykorzystać to w sposób dla siebie najkorzystniejszy. To, co obserwuję na rynku, to pospolite ruszenie firm, aby dostarczyć rozwiązania zbierania danych, ich analizowania i następnie podpowiadania czy kreowania danych wyjściowych w formie automatyzacji, podpowiedzi do decyzji. Ja temu bardzo kibicuję, ale musimy pamiętać jednak o bardzo ważnym elemencie - to nie zastąpi specjalistów i inżynierów. Żeby ktoś nie pomyślał, że tak łatwo będzie zastąpić czynnik ludzki z 20- czy 30-letnim doświadczeniem na danej instalacji! Moim zdaniem, wyzwaniem będzie integracja systemów, a z drugiej strony apetyt na zastąpienie specjalistów jakimś systemem może być zbyt duży. Na pewno korzyści płynące z systemów 4.0 w przyszłości będą ogromne, ale musimy pamiętać o jednej rzeczy. „Przemysł 4.0” to coraz bardziej złożone urządzenia, coraz więcej systemów komunikacji, narzędzi informatycznych, a niestety coraz mniej integracji i niestety to wszystko też wymaga obsługi. To urządzenia, którymi też trzeba zarządzać i one również mogą ulec awarii. Musimy być ostrożni w tym, jakie decyzje podejmujemy, aby nie doprowadzić do zbyt dużego rozdrobnienia w typologii naszych urządzeń. Trzeba myśleć o integracji i standaryzacji, a mniej o tym, żeby się rozpraszać, bo to będzie generować dużą pracochłonność.

Rozmawiał Szymon Kamczyk / Adventure Media dla portalu www.kierunekCHEMIA.pl

fot. BMP
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ