Partner serwisu
16 grudnia 2019

Samochody elektryczne czy gazowe – co będzie przyszłością polskiego transportu?

Kategoria: Aktualności

Elektromobilność w Polsce już na początku ścieżki rozwoju spotkała się z huraoptymizmem. Polski rząd obiecał, że do 2025 roku na naszych drogach znajdzie się milion samochodów elektrycznych. Była to bardzo ambitna zapowiedź.

Samochody elektryczne czy gazowe – co będzie przyszłością polskiego transportu?

Dla porównania – nawet w Niemczech zakładano mniejszą liczbę aut ładowanych prądem w dłuższej perspektywie. Polskie plany zderzyły się jednak z trudną rzeczywistością. Do rozwoju elektromobilności potrzebna jest odpowiednia infrastruktura, która wymaga z kolei mechanizmu wsparcia. Ten pojawił się w Polsce dopiero w 2019 roku, prawie cztery lata po rozpoczęciu dyskusji o samochodach elektrycznych. Fundusz Niskoemisyjnego Transportu to rozwiązanie, które będzie wspierać elektromobilność i nie tylko. Przyczyni się także do rozwoju pozostałych alternatywnych form – gazomobilności czy napędów wodorowych oraz innych rozwiązań. W dyskusji o przyszłości polskiego transportu odgrywają one coraz większą rolę.

– To technologie, które coraz bardziej odwracają uwagę od elektromobilności. Czasami są nawet bardziej konkurencyjne – jak gazomobilność, która wygrywa w sektorze autobusów na paliwa alternatywne – powiedział serwisowi eNewsroom Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu BiznesAlert. –  Okazuje się, że polski transport napędza coraz częściej gaz, a samochody elektryczne pozostają w tyle. Wspomniany fundusz ma jednak pozwolić na rozwój elektromobilności. Obecnie prace nad nim są już na finiszu. Prawdopodobnie w 2020 roku zobaczymy skutki tego rozwiązania – więcej aut ładowanych prądem na polskim rynku. Elektromobilność w transporcie osobowym będzie jednak rozwijać się wolniej niż w przypadku autobusów. Prywatny użytkownik nie wybierze auta elektrycznego z uwagi na brak punktów ładowania na trasach. Tymczasem w transporcie miejskim w obrębie jednego ośrodka nie powinno ich zabraknąć. W tym zakresie mamy spory potencjał. Znaczna część łańcucha produkcji komponentów do pojazdów elektrycznych znajduje się właśnie w Polsce. Duże firmy eksportują także za granicę. Dzięki temu autobusowy transport elektryczny może radzić sobie całkiem dobrze. Coraz większą konkurencją staje się jednak gazomobilność, która także pojawia się w komunikacji miejskiej. W niektórych miastach autobusy gazowe istnieją już od lat 70. ubiegłego wieku. W wielu miejscach pojawia się ich coraz więcej – jak choćby w Rzeszowie czy Gdyni. To sprawia, że nadal nie jest pewne, czy to właśnie elektromobilność będzie gałęzią transportu alternatywnego zmniejszającego emisyjność – analizuje Jakóbik.

źródło: eNewsroom
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ