Partner serwisu
19 marca 2018

Dobra kondycja firm produkcyjno-przemysłowych. Co czwarta chce w tym roku inwestować w rozwój działalności

Kategoria: Aktualności

63 proc. właścicieli mikro, małych i średnich przedsiębiorstw zajmujących się produkcją lub przemysłem oceniło, że sytuacja finansowa ich firmy jest na bardzo dobrym lub dobrym poziomie (odpowiednio 11 proc. i 52 proc.). Jednym z najważniejszych zadań jakie stawiają przed sobą przedstawiciele tego sektora dotyczy zwiększenia skali działania.

Dobra kondycja firm produkcyjno-przemysłowych. Co czwarta chce w  tym roku inwestować w rozwój działalności

Polskie mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa są w najlepszej kondycji od trzech lat. Ponad 67 proc. ich właścicieli pozytywnie oceniło sytuację finansową swojej firmy, a 35 proc. przewiduje, że do końca br. sytuacja jeszcze się polepszy. W branży produkcyjno-przemysłowej nastroje są również optymistyczne. Zadowolonych z sytuacji finansowej firmy jest 63 proc. przedsiębiorców. Na umiarkowaną koniunkturę (ani dobrą, ani złą) wskazało 36 proc. właścicieli działających w tym sektorze. Co ważne, żaden przedstawiciel tej branży nie określił kondycji firmy na złym lub bardzo złym poziomie - wynika z badania Diners Club Polska.

- W produkcji i przemyśle duży optymizm widoczny jest także w odniesieniu do przyszłości. Ponad 60 proc. przedsiębiorców sądzi, że ten rok przyniesie jeszcze lepsze wyniki finansowe. Co trzeci (27 proc.) spodziewa się natomiast, że kondycja firmy pozostanie bez zmian - mówi Paweł Kałudow z Diners Club Polska.

Nowi klienci i więcej inwestycji

Największa liczba przedsiębiorców z branży produkcyjno-przemysłowej (45 proc.) uznała, że najważniejszym zadaniem dla nich na ten rok jest pozyskanie nowych klientów. Co czwarty właściciel natomiast (24 proc.) chce przede wszystkim skupić się na inwestycjach pozwalających zwiększyć skalę działania. Wśród badanych branż (usługowej, handlowej, rolniczej, produkcyjno-przemysłowej), to właśnie w tej ostatniej najwięcej firm chce rozszerzać swoją działalność.

- MŚP produkcyjno-przemysłowe dużą wagą przykładają także do utrzymania obecnych klientów – za główny cel uznało to 17 proc. badanych przedsiębiorców. Natomiast co 10. zamierza w tym roku skupić się przede wszystkim na oszczędzaniu. Redukcja kosztów nie oznacza jednak zwolnień. 42 proc. firm z tego sektora planuje zwiększyć zatrudnienie, a tylko 5 proc. właścicieli przyznało się do zamiaru redukcji etatów – mówi Paweł Kałudow z Diners Club Polska.

Mniej podróży służbowych w branży

Jeden z obszarów, w którym firmy zamierzają ciąć koszty to delegacje. Spośród polskich MŚP najwięcej podróży służbowych odbywa się właśnie w branży produkcyjno-przemysłowej. Organizuje je 43 proc. firm – to i tak o 20 punktów procentowych mniej niż w 2015 r. Większość pracowników wyjazd musi zorganizować samodzielnie, ale podczas delegacji do dyspozycji ma samochód firmowy (86 proc.) a czasem nawet służbową kartę (20 proc.).

Ponad połowa właścicieli (53 proc.) z branży przemysłowo-produkcyjnej przyznała, że w ich firmie wyjazdy służbowe zdarzają się rzadziej niż raz w miesiącu. 22 proc. natomiast zadeklarowała, że organizuje je od 2 do 3 razy w miesiącu. Większość wyjazdów (80 proc.) trwa jeden, maksymalnie dwa dni.

Pracownicy firm przemysłowo-produkcyjnych mogą spodziewać się, że podczas wyjazdu służbowego do dyspozycji dostaną samochód firmowy. Dużo mniej, bo 11 proc. korzysta z auta prywatnego, a jeszcze rzadziej podróżuje się w tej branży samolotem (2,2 proc.).

- Już co piąta firma produkcyjno-przemysłowa (20 proc.) w podróży korzysta z karty firmowej. Jednak dalej najpopularniejszą formą płatności pozostaje gotówka – dodaje Paweł Kałudow z Diners Club Polska.

Ponad 50 proc. właścicieli firm produkcyjno-przemysłowych przyznało, że podczas delegacji oferuje pracownikom zaliczkę, z której ci następnie się rozliczają. Nieco mniej, bo 20 proc. koszty podróży opłaca z własnych pieniędzy, które potem refunduje im pracodawca. W większości firm, zarówno produkcyjno-przemysłowych, jak i z innych branż, organizacją wyjazdu służbowego zajmują się samodzielnie delegaci.

- Dla pracownika oznacza to dodatkowy, czasochłonny obowiązek, który w efekcie kończy się przepłaconym wyjazdem, za który oczywiście musi zapłacić właściciel. Tymczasem wdrożenie nawet drobnych zmian może znacznie obniżyć koszty takiego wyjazdu. Na przykład stosowanie kart firmowych, gwarantuje większą przejrzystość transakcji i wygodę ich rozliczania. Dodatkowo, niektóre karty, np. te w ofercie Diners Club, już w swoim standardzie posiadają ubezpieczenie w podróży zagranicznej, którym objęty jest jej posiadacz oraz podróżujący wraz z nim współpracownicy. Dzięki temu, nie trzeba martwić się o zakup dodatkowych polis – mówi Paweł Kałudow z Diners Club Polska.

źródło: Diners Club Polska
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ