Partner serwisu
27 września 2017

Krótsze postoje, dłuższe okresy międzyinspekcyjne

Kategoria: Rozmowa z...

– Dzięki metodyce RBI wykorzystującej analizy ryzyk technicznych do planowania inspekcji będziemy mogli uzyskać skrócenie niektórych postojów inspekcyjnych, w wyniku ograniczenia inspekcji wg rekomendacji wynikających z metodyki RBI, i wydłużenie okresów międzyinspekcyjnych na podstawie informacji z analiz ryzyk i kompleksu badań – mówi Wiesław Lach, dyrektor korporacyjny produkcji i bezpieczeństwa Grupy Azoty S.A.

Krótsze postoje, dłuższe okresy międzyinspekcyjne

W ostatnich dniach lutego br. w Departamencie Korporacyjnym Produkcji i Bezpieczeństwa Grupy Azoty S.A. odbyło się spotkanie otwierające projekt RBI, który ma być realizowany w Grupie we współpracy z Urzędem Dozoru Technicznego. Co to jest RBI?

Duża grupa obiektów eksploatowanych w każdym zakładzie – takich jak: urządzenia ciśnieniowe, elektryczne, dźwigowe, budynki – jest objęta kontrolą na etapie ich powstawania i eksploatacji. Częstotliwość inspekcji w eksploatacji urządzeń ciśnieniowych jest uregulowana prawnie. Przeprowadzone inspekcje dają użytkownikowi informację o bieżącym stanie urządzenia oraz komfort spełnienia nakazanego prawem obowiązku. W tym podejściu tylko w niewielkim stopniu uwzględnia się wiek urządzenia, wpływ mechanizmów degradacji materiału na możliwość uszkodzenia i ryzyko wystąpienia awarii, z którą wiąże się zagrożenie dla ludzi i środowiska.

Szereg krajów, szczególnie rozwijających się, nie posiada regulacji prawnych normujących sposób nadzoru nad urządzeniami przemysłowymi, co nie oznacza, że np. koncerny naftowe mogą nie weryfikować stanu technicznego instalacji wymagających zachowania dużej odporności w trudnych warunkach eksploatacji.

Przemysł naftowy, rozsiany po całym świecie, wypracował metodykę, która zakłada prowadzenie inspekcji instalacji w oparciu o poznane i określone liczbowo ryzyko eksploatacyjne, po uwzględnieniu wszystkich zidentyfikowanych czynników ryzyka. Praktyki te zostały zebrane przez American Petroleum Institute (API) w postaci rekomendacji dobrych praktyk 580 i 581, które przyjęto nazywać normami API 580, API 580 Risk-Based Inspection, w skrócie RBI. Przemysł petrochemiczny wykorzystuje te uporządkowane i efektywne rekomendacje jako dobrą praktykę inżynierską.

Koncepcje inspekcji opartych o ryzyko określone w sposób jakościowy lub ilościowy znalazły zainteresowanie również w innych gałęziach przemysłu do urządzeń wydobycia i przesyłu gazu ziemnego, rurociągów podmorskich, energetyki, naziemnych rurociągów i zbiorników magazynowych.

RBI to metoda wywodząca się z przemysłu petrochemicznego. W Grupie Azoty są inne media niż w petrochemii? Czy w ogóle można wymagania normy API przyłożyć wprost do realiów firmy chemicznej?

Metodyka RBI nie zależy od medium. Rzeczywiście, mogą pojawić się potrzeby w zakresie rozwiązań lub rozstrzygnięć szczegółowych, swoistych dla chemii. Dlatego w ubiegłym roku Grupa Azoty S.A. z Urzędem Dozoru Technicznego zawarły porozumienie w zakresie wspólnych działań prowadzących do podnoszenia poziomu bezpieczeństwa technicznego eksploatowanych przez Grupę Azoty S.A. urządzeń technicznych i instalacji. Dało ono impuls obu stronom do przygotowania się do wdrożenia RBI w przemyśle chemicznym. Obecnie UDT ma coraz więcej wykwalifikowanych inspektorów mogących prowadzić analizy eksperckie lub służyć pomocą w ich przeprowadzeniu. Z drugiej strony UDT jest umocowanym prawnie monopolistą w obszarze nadzoru nad urządzeniami ciśnieniowymi – ta rola Urzędu zapewni, że proces RBI zostanie przeprowadzony rygorystycznie, tak aby decyzje dotyczące inspekcji opierały się na odpowiedniej wiedzy.

Skąd zainteresowanie metodyką RBI w Grupie Azoty?

Metodyka RBI jest powszechnie definiowana jako „współczesne metody planowania inspekcji i badań profilaktycznych obiektów/instalacji”. Mówimy więc o stosowaniu współczesnych metod ustalania priorytetów, zakresów i działań służących redukcji niepowodzeń.

Celem optymalizacji działań w obszarze utrzymania technicznego jest wzięcie pod uwagę całokształtu przedsięwzięć ukierunkowanych na osiągnięcie korzyści dla firmy i na utrzymanie pozycji konkurencyjnej. Dzięki metodyce RBI wykorzystującej analizy ryzyk technicznych do planowania inspekcji będziemy mogli uzyskać skrócenie niektórych postojów inspekcyjnych w wyniku ograniczenia inspekcji wg rekomendacji wynikających z metodyki RBI i wydłużenie okresów międzyinspekcyjnych na podstawie informacji z analiz ryzyk i kompleksu badań. Bierzemy przy tym pod uwagę możliwość badań zastępczych wykonywanych na ruchu instalacji. Pozwoli to uniknąć strat związanych z wyłączeniem i rozruchem instalacji oraz strat z tytułu samego postoju. Rzecz jasna, korzyści należy rozpatrywać w perspektywie wieloletniej, a też i droga do wdrożenia RBI nie jest wcale ani łatwa, ani szybka.

Będzie to projekt techniczny czy też bardziej projekt organizacyjny?

To projekt techniczny osadzony w konkretnie zorganizowanej firmie. RBI nie jest projektem dla każdego – trzeba mieć odpowiedni system zarządzania, procedury operacyjne, procedury awaryjne, wdrożone zagadnienia analiz zagrożeń i ryzyk itd., ale także odpowiednią kulturę techniczną i organizacyjną. W projekcie zostanie wykorzystana Analiza Ryzyk Technicznych oraz to, co zrobiliśmy w ramach projektu TPM: Analiza Krytyczności Obiektów eksploatacji, elementy organizacji stanowisk pracy 5S i Autonomicznego Utrzymania Ruchu, planowanie obsługowych czynności prewencyjnych. Co ważne – pracownicy zarządzający wydziałami produkcyjnymi oraz specjaliści z Działów Techniczno-Organizacyjnych przeszli szereg szkoleń w ramach TPM, które pokazały zagadnienia utrzymania ruchu z innej perspektywy i przyzwyczaiły do tego, że zmiany są koniecznością dla utrzymania elastyczności i konkurencyjności firmy.

Co was czeka w najbliższym czasie?

Najpierw zapoznanie pracowników z tematem – to będzie jeden warsztat szkoleniowy poświęcony prezentacji projektu osobom, które będą zaangażowani w projekcie, oraz rozmowie na temat interpretacji głównych wymagań i przygotowaniu do audytu wstępnego.

Potem planujemy przeprowadzenie audytu wstępnego z udziałem UDT, który ma ocenić, na ile spełniamy już dziś wymagania norm API oraz wyznaczyć obszary, na które w dalszych pracach musimy zwrócić więcej uwagi. Po audycie stworzymy szczegółowy plan działań.

Rozmawiała Joanna Jaśkowska

fot. zasoby własne rozmówcy
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ