Partner serwisu

Uciekająca chemia

Kategoria: Rozmowa z...

Polski przemysł chemiczny, po wprowadzeniu restrykcyjnych opłat za pakiety klimatyczne, może stać się nierentowny. O tym, jak przedstawia się przyszłość puławskiej firmy, opowiada Marian Rybak – wiceprezes Zakładów Azotowych „Puławy” S.A.

Uciekająca chemia

Czy w celu uniknięcia restrykcyjnych opłat za pakiety klimatyczne zostaną podjęte decyzje dotyczące ekspansji poza granice Unii Europejskiej?
    Wiele firm chemicznych, energetycznych itp. rozważa przeniesienie swoich biznesów poza granice UE, a niektóre przedsiębiorstwa z Europy Zachodniej już to zrobiły ze swoją najbardziej emisyjną częścią produkcji.
    Restrykcyjne limity CO2, NOx oraz kadmu zmuszają producentów do poszukiwań krajów i kontynentów, gdzie unijne normy nie obowiązują. Europejski przemysł ucieka głównie do Afryki, Azji i Europy Wschodniej, np. Ukrainy, Białorusi, i tym sposobem unika kosztów związanych z zakupem uprawnień do emisji.
    Krajowym przedsiębiorcom trudno będzie z nimi konkurować. Sytuacja nie powinna być poprawiana przez redukcję etatów, tylko poprzez zwiększenie limitów na terytorium UE. Pakiety klimatyczne zostały obliczone dla całej Unii, nie uwzględniły poszczególnych państw członkowskich. Ponadto do obliczeń przyjęto dane z krajów bardziej rozwiniętych, stosujących technologie przyjazne środowisku.

Możemy w jakiś sposób zapobiec wprowadzeniu tej restrykcyjnej polityki?
    Na problem limitów emisji należy zwrócić uwagę organizacjom mającym wpływ na decyzje Parlamentu Europejskiego, europosłom, pracownikom administracjiunijnej. Trzeba nagłośnić temat. W innym przypadku kondycja polskiego przemysłu chemicznego pogorszy się – a co za tym idzie – polskiego rolnictwa.

Mówimy o większej rentowności zakładów umiejscowionych poza obszarem objętym pakietami klimatycznymi. Jednak Azja kupuje kaprolaktam np. od ZAP S.A. I to ogromne ilości. Czyli mimo wysokich cen gazu sytuacja polskiej chemii nie jest najgorsza.
    Puławski kaprolaktam produkowany jest na bazie benzenu. Udział pośredni gazu ziemnego jest niewielki. Trudno mówić o ogromnych ilościach, skoro moce produkcyjne to około 70 tys. ton/rok. Kaprolaktam z Puław, dzięki możliwości płatkowania (zmiana ze stanu ciekłego w stały) pełnej produkcji, można eksportować do najdalej położonych miejsc na kuli ziemskiej. Bardzo ważna jest też jego wysoka jakość. W odniesieniu do innych naszych produktów sytuacja byłaby lepsza, gdyby ceny gazu jako surowca były na poziomie krajów europejskich. Wtedy moglibyśmy mówić o konkurencyjności.

Co będzie dalej ze sprzedażą akcji ZA „Puławy” S.A. przez MSP?
    To pytanie należy skierować do MSP.

Jak poprawić logistykę w Polsce? Czy przemysł będzie się uniezależniał od kolei jako głównego środka transportu?
    Kolej – moim zdaniem – dla przewozów masowych jest najlepszym środkiem transportu. Jej infrastruktura oraz tabor wymagają jednak ogromnych inwestycji.

ZA „Puławy” wytwarzają na szeroką skalę nie tylko nawozy, ale również surowce do produkcji tworzyw sztucznych.

•  Jak chcecie zwiększyć efektywność zakładu?
    Działania spółki w celu zwiększania efektywności przebiegają wielokierunkowo. Inwestycje modernizacyjne istniejących instalacji przynoszą bardzo pozytywne efekty oszczędnościowe polegające na obniżeniu zużycia energii, surowców na jednostkę produkcji. Kolejnym kierunkiem jest budowa nowych linii produkcyjnych, które pozwalają zwiększyć asortyment firmy. Sprzyja temu sąsiedztwo Specjalnej Strefy Ekonomicznej Starachowice – Podstrefa Puławy, gdzie lokujemy inwestycje. Zamierzeń rozwojowych jest wiele.

Jakie są dalsze plany inwestycyjne ZAP S.A. odnośnie Puławskiego Parku Przemysłowego?
    Puławski Park Przemysłowy, który położony jest w Starachowickiej Strefie Ekonomicznej – Podstrefa Puławy, przyciągnie inwestorów po wybudowaniu dwupasmowych dróg – szczególnie S17. Praktyka wskazuje, że dobre drogi są najlepszym magnesem. Widać to na przykładzie obwodnicy Garwolina, przy której nowe inwestycje wyrastają jak grzyby po deszczu.

Rozmawiała Daria Łaba

Wywiad został opublikowany w magazynie "Chemia Przemysłowa" nr 2/2011

 

 

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ