Partner serwisu
14 grudnia 2016

Stanowisko na temat reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 - EU ETS

Kategoria: Z życia branży

Od przyjęcia pierwszego pakietu energetyczno-klimatycznego w 2009 r., europejski sektor energetyczny przechodzi proces modernizacji ukierunkowanej na niskoemisyjną produkcję energii. Według ostatnich raportów, UE jest na dobrej drodze do osiągnięcia celów polityki energetyczno-klimatycznej UE na 2020 r. – zarówno pod względem redukcji emisji gazów cieplarnianych, jak i udziału OZE w końcowym zużyciu energii.

Stanowisko na temat reformy systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 - EU ETS

Stanowisko umieszczone jest w orginalnym jego brzmieniu

Nasze stowarzyszenia dostrzegają potrzebę transformacji gospodarki w kierunku niskoemisyjnym, co zostanie zrealizowane poprzez modernizację infrastruktury energetycznej i rozwój zrównoważonych systemów energetycznych. Dlatego, w pełni wspieramy cele europejskiej polityki klimatycznej. Jednocześnie chcielibyśmy podkreślić, że różne uwarunkowania historyczne i ekonomiczne poszczególnych państw członkowskich UE wymagają skoordynowanego wysiłku. Prawidłowo rozpoznając sytuację krajów członkowskich z niższym PKB per capita i udzielając wsparcia także tym państwom, których struktura miksu energetycznego z powodów historycznych bazuje na paliwach kopalnych.

Obecnie dyskutowane propozycje legislacyjne, dotyczące rewizji dyrektywy EU ETS w kolejnym okresie rozliczeniowym (2021-2030), doprowadzą do dodatkowych inwestycji modernizacyjnych i zwiększą koszty operacyjne wytwórców energii elektrycznej we wszystkich państwach UE. To nieuchronnie będzie skutkować znaczącym wzrostem kosztów, zarówno kapitałowych, jak i operacyjnych, a także wzrostem cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych (to oni poniosą koszty tych zmian). Szczególnie w krajach członkowskich historycznie zależnych od paliw kopalnych w produkcji energii elektrycznej i z niższym poziomem PKB per capita. Wpływ ten byłby odczuwalny nie tylko dla gospodarstw domowych, ale i dla odbiorców przemysłowych. Oznaczałoby to spadek konkurencyjności mniej zamożnych państw członkowskich, skutkując – co będzie nie do naprawienia – wolniejszym tempem wyrównywania się różnic dochodowych między nimi a pozostałą częścią UE.

Dlatego nasze stowarzyszenia uważają, że najlepszym rozwiązaniem byłoby utrzymanie trudnego kompromisu osiągniętego przez Radę Europejską w 2014 r. i odnoszącego się do założeń polityki klimatycznej – mianowicie celu redukcyjnego do 2030 r. (jeśli chodzi o emisję gazów cieplarnianych) w wysokości 43 proc. oraz wskaźnika redukcji emisji (LRF) na poziomie 2,2 proc. rocznie. Z uwagi na cele globalnej polityki klimatycznej wyrażone w Porozumieniu Paryskim każdy dalszy wzrost tego wskaźnika będzie prowadził do zaostrzenia celów klimatycznych UE, co mogłoby być trudne do zaakceptowania. Nie miałby on też uzasadnienia, patrząc na to przez pryzmat obecnego globalnego podejścia do redukcji emisji (dużo mniej ambitna polityka klimatyczna pozostałej części świata). Zgodnie z ramowymi założeniami przyjętymi w trakcie COP 21 w 2015 r. w Paryżu przeglądy celów klimatycznych będą odbywać się co 5 lat, a pierwsza globalna
analiza spodziewana jest w 2023 r.

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ