Partner serwisu
23 listopada 2016

Gliniane nogi biopaliw

Kategoria: Z życia branży

Biopaliwa stały się w ostatnich latach potężną branżą, dostarczającą rolnikom nowych rynków zbytu, kierowcom trochę gorszego paliwa, ale są także amerykańskim przebojem eksportowym. Kolos stoi jednak na glinianych nogach, gdyż kwestionowane są same podstawy używania biopaliw. Naukowym uzasadnieniem stosowania energii odnawialnej jest globalne ocieplenie i emisja dwutlenku węgla przy spalaniu paliw kopalnych.

Gliniane nogi biopaliw

Problem z biopaliwami (podobny jak z biomasą) jest taki, że one także emitują do atmosfery oprócz CO2 także inne związki. To nieuniknione, gdy zachodzi proces spalania. Nie ma bowiem różnicy czy węgiel pochodzi z biosfery czy z zasobów geologicznych. Jednak uznaje się, że dla paliw takich jak etanol czy biodiesel, pomimo faktycznie zachodzącego zjawiska, że emisje nie maja miejsca, są „zerowe”. Wg dzisiejszej metodologii są równoważone przez dwutlenek węgla, który rośliny zużywają w czasie wzrostu, dlatego są „obojętne w bilansie węglowym” (carbon neutral). To co pojawiło się jako CO2 w atmosferze jest z niej pobierane przy procesie wzrostu roślin. Tyle samo przy wzroście, ile przy spalaniu.

Problem

I tu natrafiamy na fundamentalny problem związany z energią odnawialną. Otóż dotyczące jaj badania naukowe są w początkowej fazie rozwoju. Sama nauka o klimacie, o szczegółowych procesach zachodzących w atmosferze ziemskiej, jest bardzo młoda, intensywne badania są prowadzone dopiero od lat 90-tych ubiegłego wieku. Dlatego wiedza oparta jest bardziej na założeniach i modelach komputerowych niż na danych badawczych z realnego świata. Na tych wstępnych tezach i modelach oparto strategiczne decyzje polityczne, nałożono podatki, zainwestowano i zarobiono wielkie pieniądze, stwarzając nowe wielkie branże gospodarki (jak biopaliwa, przemysł energii wiatrowej, słonecznej itd.). Jednak nauka o klimacie i szczegółowych aspektach krążenia CO2 w atmosferze i w ziemi rozwija się i dzisiaj podważa założenia, na których zbudowano już fortuny. I to są właśnie te kruszące się gliniane nogi.

Węglowa neutralność

Ostatnie badania nad biopaliwami są tego doskonałym przykładem. Teoretyczne założenie o „węglowej neutralności” etanolu okazało się możliwe jedynie w określonych warunkach i w realnym świecie praktycznie nie działa. John DeCicco, amerykański profesor z Uniwersytetu Michigan zbadał to założenie w realnym życiu na uprawach kukurydzy (najbardziej efektywnej uprawie, absorbującej 3,6 tony CO2 na hektar upraw). Zmierzono faktyczne przepływy CO2 na istniejących uprawach, na instalacjach do przeróbki i przy zużyciu etanolu. Doszedł do wydawało by się bardzo prostego wniosku – założenie o „neutralności węglowej” biopaliw jest prawdziwe tylko wtedy, gdy na glebie, na której uprawia się kukurydzę czy soję, nic przedtem nie rosło, żadne uprawy ani żadne naturalnie występujące rośliny. A tak nigdy się nie zdarza, każdy nadający się do uprawy grunt żyje, coś na nim jest sadzone bądź rośnie samodzielnie. Założenie, że rośliny przeznaczane na biopaliwa pobierają tyle CO2 przy wzroście ile oddają przy spalaniu - jest założeniem teoretycznym, nie biorącym pod uwagę realiów. Gdy nie spalamy bowiem paliw z roślin w silnikach, na tych samych glebach rosną inne rośliny, więc CO2 jest także pobierane z atmosfery. Tylko to co jest dodatkowo pobierane z atmosfery (w stosunku do innych upraw lub dzikiej roślinności) może być liczone jako redukcja emisji.

„Neutralność węglowa” wydawała się słusznym założeniem, jednak pierwsza analiza realnych procesów zachodzących na ziemi uprawnej, wykazała że jest ono nieprawdziwe. Nie ubywa tyle dwutlenku węgla z atmosfery, ile do niej dostaje przez spalanie. Realną wielkością redukcji emisji w przypadku USA w ostatnich kilku latach jest nie 100, a jedynie 37 procent. To całkowicie odwraca kalkulacje klimatyczne, przewraca także modele prognostyczne, którymi posługuje się raczkująca nauka o klimacie, a których używają już administracja państwowa i instytucje międzynarodowe.

Błędne założenia

Całe systemy prawno-podatkowo-gospodarcze zbudowane by zmniejszać emisję CO2 – opierają się na błędnych założeniach. Czy jednak powstałe na nich wielkie przedsiębiorstwa, całe systemy prawne, potężne zainwestowane pieniądze, pozwolą na ich korektę? Europa już odchodzi od biopaliw, jednak walka będzie długa, ponieważ zainwestowano zbyt duże pieniądze. A dzisiejszy przykład biopaliw to tylko fragment w wielkiej klimatycznej układance. Nauka bowiem to ciągła weryfikacja wypracowanych wcześniej założeń i wniosków. I pomimo nacisku mediów w ich klimatycznym szaleństwie i oporu całych gałęzi gospodarki, nauka będzie się rozwijać, krusząc gliniane podstawy niejednego kolosa.

 

 

fot.: 123rf.com/zdjęcie ilustracyjne

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ