Partner serwisu
26 lipca 2016

Nie tylko DKV

Kategoria: Aktualności

Pozycja tej niemieckiej firmy na polskim rynku kart paliwowo-serwisowych, po ponad 20 latach obecności w naszym kraju, wydaje się być niepodważalna. Jednak istnieją poważne kontrowersje w ocenie jej oferty przez właścicieli niezależnych stacji paliw.

Nie tylko DKV

W sytuacji bardzo niskich marż na paliwie pobierana przez DKV Euro Service Polska Sp. z o.o. prowizja za obsługę karty na poziomie nawet 3% ceny litra paliwa i 10% ceny towarów oraz wysoka opłata za dzierżawę terminala jest dla prywatnych stacji paliw nie do przyjęcie (nota bene dotyczy to również interesującej niegdyś oferty dzierżawy odmierzaczy przez kuwejcką IDS). Po prostu prowizja ta jest wyższa niż zysk stacji! Niestety, na propozycję spotkania w tej sprawie wysuniętą przez Polską Izbę Paliw Płynnych, przedstawiciele spółki w Polsce zapraszają do… centrali w Niemczech! W sprawach arbitrażowych należy zaś udać się osobiście do… Szwajcarii!

Wschodnia Ekspansja

DKV wyraźnie „odpuściła” sobie stacje między Bugiem a Odrą. Za to po uruchomieniu od 15 listopada 2015 r. w Rosji i na Białorusi elektronicznego poboru opłat za drogi prowadzi błyskawiczną ekspansję na Wschód, efektywnie konkurując nie tylko z niezależnymi operatorami, jak Berlio czy E100, ale i państwowym gigantem, czyli kartami Rosnieftu. Jak zapewnia spółka, rabaty oferowane przez nią są na takim samym poziomie, jak te lokalnych emitentów, wartością dodaną zaś jest wsparcie niemieckiej spółki obecnej w całej Europie (80 tys. stacji i punktów usługowych). Intrygująca w tym kontekście jest wygrana ostatnio z polskim NSA kwestia zwrotu VAT dla firm transportowych. Wystarczy, że pozaunijna firma zarejestruje w Polsce swą spółkę-córkę, a Skarb RP będzie płacił…

Nic dziwnego, że w 2015 r. Grupa DKV Mobility Services, której częścią jest DKV Euro Service, osiągnęła najlepszy wynik w ponad 80-letniej historii: 5,8 mld euro. – Mimo iż poziom cen diesla, z powodu globalnej nadpodaży, był ok. 12% niższy, DKV była w stanie zrekompensować przychody – powiedział Dyrektor Generalny DKV Alexander Hufnagl.

O sile niemieckiej spółki świadczy fakt, że na obszarze Rosji skutecznie konkuruje z tradycyjnie silną w tym kraju kartą Routex, której ocena rośnie za to w opinii polskich stacji niezależnych – tj. tych placówek, które weszły w franczyzę, bo taki jest wymóg akceptacji tej karty. – Mimo lokalizacji przy drodze tranzytowej jako uczestnik jednej z największych niezależnych sieci w Polsce mogłem dotąd jedynie obsługiwać ruch lokalny. Dziś TIR-y nie mieszczą mi się na parkingu – mówi właściciel jednej ze stacji franczyzowych między Radomiem a Warszawą, dziś w brandzie jednego z koncernów. Niestety, ulgi dotyczą tylko TIR-ów. Cena na pylonie wzrosła bowiem o ¼! Należałoby więc zastanowić się nad analogią rynku kart paliwowych do szeroko dyskutowanej w ostatnich latach – i zakończonej sukcesem - kwestii opłat za płatności kartami bankowymi (tzw. interchange). W obu przypadkach wysokie prowizje narzucane detalistom wpływają na ostateczną cenę towaru płaconą przez nieświadomego nabywcę.

 

Źródło: PIPP

Źródło fot.: freeimages.com

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ