Partner serwisu
Tylko u nas
22 września 2015

Witold Rusak: Pod rządami Seveso III

Kategoria: Bezpieczeństwo

– Drobne wydarzenia, jak kroplowe wycieki amoniaku, kwalifi kują je do zgłoszenia do PSP i WIOŚ. To dla praktyków jest uciążliwością i będzie rodzić spory interpretacyjne między przedstawicielami zakładów pracy a urzędnikami, czy zdarzenie było poważną awarią, czy też nie? – mówi Witold Rusak, Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Technicznego Grupy Azoty ZAK S.A., który opowiada też o bezpieczeństwie podczas ostatniego postoju remontowego w Kędzierzynie.

Witold Rusak: Pod rządami Seveso III

Czym dla pana jest „poważna awaria”?
Dyrektywa Seveso III, wg oficjalnego polskiego tłumaczenia Dziennika Urzędowego UE, definiuje ten termin. „Poważna awaria” to poważna emisja, pożar lub wybuch, do którego dos zło w wyniku niekontrolowanych zdarzeń z udziałem jednej lub kilku substancji niebezpiecznych. Zdarzenie to ma miejsce podczas eksploatacji zakładu objętego niniejszą dyrektywą i stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia ludzkiego lub środowiska, o skutkach natychmiastowych albo opóźnionych na terenie zakładu czy poza nim. Proszę zauważyć, że występuje tu aż trzy razy słowo „poważna”. Jednak krajowy prawodawca zmienił brzmienie dyrektywy, usuwając dwa z tych słów i tym samym rozszerzając spektrum awarii. Nawet więc tak drobne wydarzenia, jak kroplowe wycieki amoniaku, kwalifikują je do zgłoszenia do Państwowej Straży Pożarnej i Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska! To dla praktyków jest uciążliwością i będzie rodzić spory interpretacyjne między przedstawicielami zakładów pracy a urzędnikami, czy zdarzenie było poważną awarią, czy też nie? To, z punktu widzenia praktyka nie tylko zbędna uciążliwość, ale nie służy też dobremu obrazowi polskiej chemii, gdyż nawet najdrobniejsze zdarzenie typu np. niewielka emisja – staje się poważną awarią i wymaga zgłoszenia właściwym władzom. Prośbę w zakresie zachowania dokładnego brzmienia unijnej definicji lub określenia kryteriów, kiedy należy zgłaszać takie wydarzenia, wystosowały już podmioty Grupy Azoty, Polska Izba Przemysłu Chemicznego oraz część instytutów naukowych. Jak na razie nie znajduje to zrozumienia prawodawcy.

Dlaczego?
Zagadnienie poważnych awarii po prostu zawsze będzie budziło kontrowersje i różnice w interpretacji. We wrześniu, w ramach zespołu, który obejmuje tzw. trójpak, tj. Inspekcja Ochrony Pracy, Inspektorat Ochrony Środowiska i Komenda Główna PSP oraz przedstawiciele przemysłu chemicznego, planowane są spotkania z twórcami krajowych przepisów. Liczymy, że zostaną wprowadzone wytyczne, co należy rozumieć przez pojęcie poważnych awarii. Mam nadzieję, że głos przemysłu, nie tylko chemicznego, zostanie wysłuchany i definicja zostanie doprecyzowana.

NASTĘPNA STRONA

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ