Partner serwisu
23 grudnia 2014

Rafineria będzie zielona

Kategoria: Rozmowa z...

– Instalacja koksowania domknie nam układ technologiczny, który przygotowaliśmy cztery lata temu, oddając instalacje Programu 10+. To istotnie wpłynie na naszą konkurencyjność, a rafineria w końcu pozbędzie się bagażu ciężkich pozostałości – mówi Marek Sokołowski, Wiceprezes Zarządu Dyrektor ds. Produkcji i Rozwoju Grupy LOTOS S.A.

Rafineria będzie zielona

Czy zapadła już decyzja odnośnie budowy petrochemii?
Trwają prace na feasibility study – jest to ogrom pracy, już wiem, że nie uda się zakończyć tego etapu w tym roku. Patrząc na marże paliwowe i petrochemiczne, widać, jak bardzo się one różnią. Nowe produkty trzeba umieścić oczywiście na rynku – po to prowadzimy szczegółową, dodatkową analizę. Jest zainteresowanie odbiorem poszczególnych grup produktów, które chcemy sprzedawać po rozsądnej cenie, mamy także propozycje współinwestowania projektu.

Ale czy będzie rynek dla tych produktów?
Do Polski importujemy chemikalia, natomiast Europa je eksportuje, niestety staje się coraz mniej konkurencyjną w stosunku do świata z wielu względów.

Na przykład surowcowych…
Tak, myślę tu o Stanach Zjednoczonych, które w tej chwili mają znacznie tańszy i lepszy dostęp do surowca. Istotna jest też kwestia kosztów operacyjnych. Europa prowadzi politykę drogiej energii, obciążonej dodatkowymi czynnikami – to koszty, które petrochemie, rafinerie i pozostały przemysł musi ponosić.

Czy wpływy z emisji nowych akcji Grupy LOTOS zostaną również przeznaczone na budowę petrochemii?
Nie. Ten strumień pieniędzy chcemy skierować w najbardziej przygotowaną inwestycję – instalację koksowania wraz z towarzyszącymi zadaniami tworzącymi program nazywany EFRA – Efektywna Rafinacja. Zrealizowanie tej inwestycji ulokuje nas w czołówce najbardziej zaawansowanych rafinerii pod względem technologicznym. Gros środków uzyskanych z emisji przeznaczymy na Program EFRA, pozostałe na rozwój wydobycia węglowodorów.

Instalacja koksowania wzmocni również konkurencyjność Grupy LOTOS.
Taki jest podstawowy cel budowy tej instalacji. Zobowiązania ekologiczne, a za nimi rynek, stawiają coraz wyższe wymagania jakościowe odnośnie paliw węglowodorowych. W ubiegłych latach poczyniliśmy duży postęp w jakości benzyn i olejów napędowych, teraz przyszła kolej na paliwa ciężkie, używane głównie w transporcie morskim i energetyce. Zdecydowaliśmy się wycofać z tego rynku – zresztą nieopłacalnego, gdyż paliwa te sprzedawane są z ujemną marżą – wybraliśmy technologię koksowania pozostałości, aby odzyskać ze strumieni pozostałościowych dodatkowe paliwa (benzynę i olej napędowy). Instalacja koksowania domknie nam technologiczny układ, który przygotowaliśmy cztery lata temu, budując instalacje Programu 10+. To istotnie wpłynie na naszą konkurencyjność, przez zwiększenie marży rafineryjnej, a rafineria w końcu pozbędzie się bagażu ciężkich pozostałości. Taka jest filozofia tego przedsięwzięcia.

Kiedy zobaczymy więc „na żywo” instalację koksowania?
 Instalacja powinna być widoczna już na przełomie 2016 i 2017 roku, a trudno ją będzie przeoczyć, gdyż konstrukcja składać się będzie m. in. z dwóch reaktorów o wysokości 70 m. W 2017 roku chcemy zakończyć montaż, pod koniec tego roku przeprowadzić rozruchy, tak aby już w 2018 r. instalacja rozpoczęła prace.

Rozmawiała Aleksandra Grądzka-Walasz

Fot. Grupa LOTOS

Więcej przeczytacie w magazynie Chemia Przemysłowa 6/2014

 

 

 

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ