Partner serwisu
10 września 2014

Artur Kopeć: Nie na zawsze

Kategoria: Rozmowa z...

– Bezpieczeństwo nie jest stanem danym nam raz na zawsze, bezpieczeństwo to przyjęcie pewnego poziomu akceptowalnego ryzyka, przy którym potrafimy działać i pracować – mówi Artur Kopeć, członek zarządu Grupy Azoty S.A., w najbliższym numerze magazynu Chemia Przemysłowa.

Artur Kopeć: Nie na zawsze

Czy bezpieczeństwo to czysty zysk?

            Nie dla wszystkich odpowiedź jest tu oczywista. Każdy bowiem, kto zajmuje się zarządzaniem, klasyfikuje wydatki na bezpieczeństwo jako koszt, który ponosi firma – czasem, niestety, niemały.

            O tym, czy bezpieczeństwo jest czystym zyskiem decyduje skala zagrożeń, jakie można zidentyfikować i zwymiarować. Bezpieczeństwo nie jest stanem danym nam raz na zawsze – to przyjęcie pewnego poziomu akceptowalnego ryzyka, przy którym potrafimy działać i pracować.

            Dla Grupy Azoty bezpieczeństwo to podstawa funkcjonowania i klucz do sukcesu, ponieważ ewentualne koszty z tytułu zaniedbań w tym zakresie wielokrotnie przewyższają wydatki, jakie są ponoszone na ten cel. Tak naprawdę to, ile warte jest bezpieczeństwo i jak jest ono cenne, dowiadujemy się w momencie, kiedy je tracimy, ale wtedy zazwyczaj jest już za późno, aby uniknąć strat.

Podkreśla pan wagę bezpieczeństwa dla Grupy Azoty. Czy podobnie jest z innymi zakładami?

            Jestem przekonany, że tak. Świadomość zagrożeń, wieloletnie doświadczenia zakładów oraz rosnąca wiedza w tym zakresie determinują nasze działania i decyzje. W Grupie Azoty bezpieczeństwo techniczne, jak i środowiskowe, jest wyodrębnionym procesem zarządczym, któremu przypisany jest lider, będący jednocześnie członkiem zarządu, co pozwala w należyty sposób i z odpowiednią atencją prowadzić sprawy w tym obszarze. Szereg działań które realizujemy, przyjęte wysokie standardy, a także promocja i edukacja przynoszą pierwsze efekty, chociażby w postaci znacznego spadku poziomu wypadkowości w Grupie.

Więcej przeczytacie w magazynie Chemia Przemysłowa 4-5/2014

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ