Partner serwisu
Tylko u nas
09 listopada 2020

Szklanka zawsze do połowy pełna, czyli myśl jak Łukasiewicz

Kategoria: Artykuły z czasopisma

O kluczowych obszarach badawczych, innowacyjności polskiego przemysłu chemicznego i elektromobilności na miarę XXI wieku opowiada Piotr Dardziński, Prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz.

Szklanka zawsze do połowy pełna, czyli myśl jak Łukasiewicz

Aleksandra Grądzka-Walasz: Niedawno odbyła się uroczysta prezentacja Izery – pierwszego polskiego samochodu elektrycznego. Jaka była rola Sieci Łukasiewicz w tym projekcie?

Piotr Dardziński: Izera jest fascynującym projektem badawczym. Cieszę się, że Electromobility Poland zauważył potencjał naukowy Łukasiewicza i zaprosił nas do współpracy przy tworzeniu rozwiązań technologicznych dla polskiego auta elektrycznego.

Jednym z kierunków strategicznych Łukasiewicza jest wsparcie branży motoryzacyjnej, która jest drugą największą branżą polskiej gospodarki, a jej produkcja wynosi średnio 13% PKB.

Jako sieć interdyscyplinarnych instytutów, a przede wszystkim grupa ponad 4500 naukowców, mamy szerokie kompetencje do pełnienia funkcji kompleksowego zaplecza badawczo-rozwojowego dla projektu samochodu elektrycznego Izera. W ramach grupy Inteligentna Mobilność już dziś mamy wiedzę i umiejętności możliwe do wykorzystania przez biznes, który razem z nami będzie rozwijał technologie poszczególnych komponentów pojazdu. Projekt to także znacząca szansa na rozwój dla polskich naukowców. Generuje silną i konkretną potrzebę rozwoju technologii, stając się dla nas realnym wyzwaniem do wspierania polskiego biznesu.

Jak dziś wygląda oferta Łukasiewicza dla biznesu?

Na ofertę Łukasiewicza składa się unikalny system „rzucania wyzwań”, dzięki któremu grupa 4 500 naukowców w nie więcej niż 15 dni roboczych przyjmuje wyzwanie biznesowe i proponuje przedsiębiorcy opracowanie skutecznego rozwiązania wdrożeniowego w ramach 4 kierunków naszej działalność – transformacji cyfrowej, inteligentnej mobilności, zdrowia i zrównoważonej gospodarki oraz energii. Angażuje przy tym najwyższe w Polsce kompetencje naukowców i unikalną w skali kraju aparaturę naukową. Co najważniejsze – przedsiębiorca nie ponosi żadnych kosztów związanych z opracowaniem pomysłu na prace badawcze. Łukasiewicz w dogodny sposób wychodzi naprzeciw oczekiwaniom biznesu. Przedsiębiorca może zdecydować się na kontakt nie tylko przez formularz na stronie https://lukasiewicz.gov.pl/biznes/, ale także w ponad 50 lokalizacjach: Instytutach Łukasiewicza i ich oddziałach w całej Polsce. Wszędzie otrzyma ten sam – wysokiej jakości – produkt lub usługę.

Tak pracujemy w pojedynczych projektach. Ale chcielibyśmy, aby wspomniana Izera stała się dla nas ciągiem takich projektów, tworzących jeden wielki program. Rzuciliśmy więc naszym naukowcom wyzwanie: jakiego rodzaju projekty są w stanie zrealizować, które mogłyby „obsługiwać” Izerę? Mogą to być kwestie związane z certyfikacją i homologacją, z napędem, materiałami konstrukcyjnymi, a nawet z rodzajem lakieru. Zbieramy od instytutów wszystkie te propozycje i najlepsze dofinansujemy w ramach naszej dotacji celowej.

Dofinansujemy, to znaczy?

Zapewnimy im wkład własny, a następnie z przedsiębiorcami przygotujemy wnioski i skierujemy je do Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Finalnie nie chodzi o to, byśmy przeprowadzili w Łukasiewiczu projekty badawczo-rozwojowe, a o to, byśmy wypracowali technologię, którą możemy sprzedać. A by była sprzedawalna, potrzebujemy firmy, która będzie ją wytwarzała. Mamy tu już dobre doświadczenia. Izera pomoże nam przeskalować współpracę z Polską Grupą Motoryzacyjną, skupiającą podmioty z branży motoryzacyjnej produkujące systemy i podsystemy do samochodów, również elektrycznych. Za kilka lat, gdy Izera wejdzie do produkcji seryjnej, będziemy gotowi, by te części i podzespoły znajdowały się w gotowym produkcie.

Mówimy tu o potencjalnie dobrze zapowiadającej się kooperacji nauki, biznesu i przemysłu. Jak natomiast – patrząc szerzej – ocenia pan dziś tę współpracę?

W Łukasiewiczu unikamy słowa „współpraca”, bo nie chodzi o to, by współpracować z biznesem, a o to, by robić biznes z biznesem. Miarą naszego sukcesu są dobre projekty, które będzie można sprzedać przedsiębiorcy.

Bardzo dobrze oceniam to, co udało nam się osiągnąć po półtora roku działalności – tak, jesteśmy wciąż stosunkowo młodą organizacją, bo istniejemy dopiero od 1 kwietnia 2019 roku. Może to brzmi zbyt optymistycznie i sami siebie nie powinniśmy chwalić, ale to przekonanie, że radzimy sobie dobrze, oparte jest na opiniach innych przedsiębiorców. Są wśród nich duże spółki Skarbu Państwa, w tym KGHM, PKP czy PKN ORLEN, ale także prywatne firmy jak Eneris i duże międzynarodowe korporacje, na przykład LG czy Hitachi ABB.

Ile do tej pory firm „rzuciło wyzwanie”?

Pierwsze wyzwanie uruchomiliśmy 15 listopada i od tamtego czasu udało nam się zrealizować ich aż 82, odpowiadając tym samym na ponad 150 problemów technologicznych. W wyzwaniach uczestniczyły 32 firmy, a z niektórymi z nich współpracowaliśmy więcej niż raz – w ciągu niecałego roku spółki te zgłosiły nam kilka projektów. Wygenerowaliśmy ponad 530 fiszek projektowych, czyli pomysłów, które mogę być zrealizowane. I, co najważniejsze – około 25% z nich (czyli ponad 100) zamieniło się albo w realizację finansowaną przez przedsiębiorców, albo we wniosek składany w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Należy pamiętać, że zajmujemy się innowacjami, tzn. że wymyślamy rzeczy, które dzisiaj istnieją tylko w literaturze i dopiero za 10, 15 lat staną się technologiami, ale potrafimy też sprzedać projekt, który nawet nie był na pierwszym poziomie TRL-u (red. Technology Readiness Level – poziomy gotowości technologicznej), a na zerowym. Rozwiązanie, o którym mówię opierało się wyłącznie na analizie literatury. Duża międzynarodowa firma była gotowa zainwestować pierwsze pieniądze w jego rozwijanie. To brzmi dość optymistycznie jak na czasy kryzysu gospodarczego wywołanego epidemią.

A co z poziomem innowacyjności polskiego przemysłu chemicznego? Jak ocenia pan tę branżę?

Staram się unikać takich generalizujących ocen, gdyż tak naprawdę „odkrywają” one tylko część branży. Z perspektywy Łukasiewicza „chemia” jest na pewno dobrze zorganizowana, ma swoje przedstawicielstwo – współpracujemy z Polską Izbą Przemysłu Chemicznego, która zrzesza firmy chemiczne i to jest bardzo cenna współpraca. Co więcej, branża ta ma silne podmioty publiczne i prywatne, co dla nas również jest niezwykle wartościowe. W portfelu mamy takie spółki, jak Synthos czy Grupa Azoty.

Przed branżą chemiczną wiele wyzwań związanych między innymi z wymogami zrównoważonej gospodarki i energii i digitalizacją przemysłu, stąd odnotowujemy duże zainteresowanie ze strony spółek chemicznych rozwiązaniami oferowanymi przez Łukasiewicza. Dla wzmocnienia zaplecza technologicznego przeprowadziliśmy w ostatnich miesiącach usprawnienie organizacyjne wśród Instytutów działających w obszarze chemii. Mianowicie połączyliśmy działające w ramach Sieci Badawczej Łukasiewicz – Instytut Biotechnologii i Antybiotyków oraz Instytut Farmaceutyczny z Łukasiewicz - Instytutem Chemii Przemysłowej. Skupione w ramach jednego instytutu kompetencje farmaceutyczno-chemiczne, a także infrastruktura badawcza pozwolą nam skutecznie reagować na potrzeby przemysłu, w szczególności chemicznego, farmaceutycznego, petrochemicznego, energetycznego i spożywczego. Integracja wysoko wyspecjalizowanych zespołów naukowych otworzy również nowe możliwości pozyskania międzynarodowych grantów i zagranicznych partnerów biznesowych do projektów o wysokim stopniu innowacyjności.

A tak na marginesie, jeden z pierwszych projektów, które zrealizowaliśmy w ramach naszego systemu wyzwań dotyczył właśnie branży chemicznej i inteligentnych nawozów. Konsorcjum złożone z Łukasiewicz – Instytutu Nowych Syntez Chemicznych, Grupy Azoty Puławy oraz Grupy Azoty Police otrzymało dofinansowanie w konkursie Szybka Ścieżka NCBR-u dla projektu Przyjazne dla środowiska nawozy o spowolnionym uwalnianiu składników. Z trzecim miejscem w rankingu konsorcjum uzyskało wsparcie na poziomie 3,8 mln zł! Budżet całego projektu to 6 mln zł.

Rozmawiała Aleksandra Grądzka-Walasz

Cały wywiad został opublikowany w nr 4/2020 magazynu Chemia Przemysłowa

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ