Partner serwisu
Tylko u nas
03 kwietnia 2019

Dopokąd…

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Szczyt klimatyczny w Katowicach był sukcesem organizacyjnym. Czy rozumiemy, dlaczego każdy obywatel Ziemi musi się troszczyć o swoje otoczenie (środowisko)? Dlaczego Unia Europejska walczy za wszelką cenę (także ekonomiczną) o redukcję emisji gazów cieplarnianych? Co to oznacza dla Polski? Co to oznacza dla Ciebie, Czytelniku?
 

Dopokąd…

„W poczuciu humanizmu i zaangażowanie w dobrostan Ziemi, która żywi nas i pokolenia, które przyjdą po nas” 1 15 grudnia 2018 r. w Katowicach podpisano dokument końcowy szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach. To „aż”, gdyż impas szczytu i szykującą się klęskę (Brazylia, Turcja) przezwyciężono w przedłużonym czasie („[…] gdy na jednej sali znajdują się przedstawiciele 200 krajów, niełatwo dojść do porozumienia nad szczegółową umową o technicznym charakterze”). To tylko miękka „mapa drogowa”, bez konkretnych zapisów co do handlu emisjami po 2020 r. „[…] W tych okolicznościach każdy krok do przodu jest dużym osiągnięciem”.

Szczyt Ziemi

To po raz kolejny znak jak wielkim (też bardzo miękkim) było przyjęcie do realizacji Porozumienia Paryskiego z 2015 r. – pierwszej światowej umowy klimatycznej, która zobowiązała wszystkich do działań na rzecz klimatu. Państwa sygnatariusze postanowiły wówczas, że podejmą działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia na poziomie dwóch stopni Celsjusza, a w razie możliwości – 1,5 stopnia Celsjusza powyżej średniej temperatur sprzed rewolucji przemysłowej.

Może warto przypomnieć, jak doszło do stworzenia rynku uprawnień do emisji i z czego to wynika? Na poziomie globalnym kamieniem węgielnym dla budowy systemu handlu uprawnieniami do emisji stała się Konferencja Narodów Zjednoczonych „Środowisko i Rozwój”, znana jako „Szczyt Ziemi 1992”, która odbyła się w dniach 3-14 czerwca 1992 r. w Rio de Janeiro. Przyjęto na niej Ramową Konwencję Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzoną w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r., w której określono jako jej podstawowy cel „doprowadzenie do ustabilizowania koncentracji gazów cieplarnianych w atmosferze na poziomie, który zapobiegłby niebezpiecznej antropogenicznej ingerencji w system klimatyczny”.

Państwa wymienione w załączniku I do Konwencji zostały zobowiązane do dążenia do stabilizacji emisji dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych na poziomie z 1990 r. Najwyższym organem Konwencji jest Konferencja Stron (ang. Conference of the Parties –COP), spotykająca się co roku. Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych nie wprowadzała jednak dla państw konkretnych, twardych zobowiązań co do redukcji emisji. Z tego względu obrazowo określano ją jako regulację „bez zębów”. Międzynarodowym aktem prawnym „przyprawiającym zęby” konwencji klimatycznej i inicjującym międzynarodowy system handlu uprawnienia do emisji był dopiero Protokół z Kioto do Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzony w Kioto dnia 11 grudnia 1997 r., przyjęty po Trzeciej Sesji Konferencji Stron, która odbyła się 1-10 grudnia 1997 r. Protokół ten nałożył na państwa wymienione w/w Załączniku I obowiązek redukcji emisji gazów cieplarnianych wymienionych z kolei w Załączniku A. Państwa te to w zdecydowanej większości kraje wysoko rozwinięte. Procentowy wskaźnik zobowiązania redukcyjnego dla każdego z nich określony został szczegółowo w Załączniku B. Globalna emisja miała dzięki temu ulec obniżeniu w okresie 2008-2012 r. o 5% w stosunku do wartości z 1990 r.

Przeciwnicy redukcji emisji

Dziś głównym przeciwnikiem COP i redukcji emisji jest dwóch największych emitentów w skali światowej: USA, w osobie prezydenta Donalda Trumpa, oraz Chiny (te z kolei silnie wspierają stanowisko krajów rozwijających się). Wydaje się, że obecnie jedynie UE (też nie będąc monolitem decyzji w sprawie emisji – vide na przykład stanowisko Polski czy Danii i Szwecji lub Niemiec i Francji) jest orędownikiem, tak jak Watykan z papieżem Franciszkiem (trudno powiedzieć: Kościół Katolicki, który tym bardziej w tej sprawie nie jest monolitem), redukcji emisji. A praktycznie tylko UE wydaje znaczące środki i stwarza twarde ramy legislacyjne. Przyjęcie przez państwa członkowskie UE zobowiązań określonych w Protokole z Kioto wymienia się jako jeden z trzech podstawowych czynników, które wpłynęły na kształt systemu handlu uprawnieniami do emisji w UE. W końcu lat 90. XX w. stało się jasne, że wywiązanie się z tych zobowiązań wymaga podjęcia dodatkowych działań. Nie powiódł się bowiem plan wprowadzenia podatku od emisji (ang. carbon tax), który był drugą okolicznością determinującą kierunek działań.

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (z angielskiego: emissions trading scheme, ETS) stworzony został w wyniku implementacji w poszczególnych krajach członkowskich dyrektywy 2003/87/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 13 października 2003 r. (Polska jeszcze nie była wtedy członkiem UE!) ustanawiającej system handlu przydziałami emisji gazów cieplarnianych w Europie oraz zmieniającej dyrektywę Rady 96/61/WE58 (dalej dyrektywa 2003/87). Dyrektywę 2003/87 uznaje się za wykonującą cele Unii Europejskiej w zakresie redukcji emisji określone w Protokole z Kioto.

Protokół Kioto w UE

Oprócz państw członkowskich UE, na mocy decyzji Wspólnego Komitetu EOG nr 146/2007 z dnia 26 października 2007 r., zmieniającej załącznik XX (Środowisko naturalne) do Porozumienia EOG, w ETS uczestniczą od 2008 r. także kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego, tj. Islandia, Liechtenstein i Norwegia. Podstawowa zasada, na której oparty jest unijny system handlu, polega na przyjęciu, że każdy podmiot prowadzący działalność w określonych sektorach gospodarki, w razie emitowania w danym przedziale czasu określonych gazów cieplarnianych powyżej pewnych ilości, musi uzyskać uprawnienia do emisji (European Union Allowance – EUA) odpowiadające ilości wyemitowanych gazów, które na koniec danego przedziału czasowego przedstawi do umorzenia. To obowiązek umorzenia uprawnień do emisji kreuje na nie popyt. Jednym ze sposobów uzyskania uprawnień do emisji jest ich nabycie w ramach unijnego systemu handlu. Polecam bardzo interesujący artykuł prof. Świrskiego, który pisze między innymi: „[…] Patrząc jednak na przyszłość pakietów klimatycznych warto zastanowić się nad skalą ryzyka i nad tym, gdzie można zyskać, a gdzie stracić. Znowu w natłoku informacyjnym, w zależności od strony, mamy sprzeczne informacje. W nowym rozdaniu do 2030 CO2 albo nic nas nie kosztuje, albo kosztuje nas ogromne sumy. Przede wszystkim, należy zdać sobie sprawę, że same wyliczenia i symulacje są nietrywialne, bo cały system jest bizantyjsko skomplikowany i mocno niejasny. Bardzo dobre opracowanie: http://www.cire.pl/ item,101577,2.html?utm_source=newsletter&utm_campaign=newsletter&utm_medium=link pokazuje sposób przyznawania uprawnień do emisji w systemie ETS (są też strony KASHUE) oraz bardzo ciekawe symulacje. Warto przeczytać, bo widać kombinacje – całkowita pula uprawnień, uprawnienia bezpłatne i płatne, podział wg historycznych emisji i wg PKB, darmowe pozwolenia dla sektorów zagrożonych ucieczką oraz tzw. derogacje dla energetyki, rezerwy i specjalne fundusze. Wszystko jeszcze na dodatek ze zmieniającymi się procentami w kolejnych latach.

Nawet osoby mocno zorientowane w temacie mogą popełnić błędy. Same rozporządzenia i oficjalne dokumenty podają różne liczby. W danych podawanych oficjalnie, w zależności od wymogów propagandowych, prezentowane są miliony ton CO2 albo miliardy euro, sumy wymagane do zapłacenia albo przywileje, żeby takich sum nie płacić – niestety na pewno po to, aby całą sprawę dokumentnie zagmatwać. Żeby jeszcze całkowicie zamieszać, to jest przecież energetyka, gdzie występuje energia elektryczna, ciepło i produkcja tych mediów w elektrociepłowniach zawodowych, i oczywiście różne limity, i różne darmowe pozwolenia dla każdego z tych kawałków i jeszcze na dodatek zmienne w kolejnych latach”.2

Główne cele polityki klimatycznej

„[…] Ramy polityki klimatyczno-energetycznej UE zostały określone w 2014 roku poprzez trzy główne cele: •    Wiążący cel unijny zakładający ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do roku 2030 o co najmniej 40% w porównaniu z poziomem z roku 1990, przekładający się na redukcję emisji do 2030 r. przez sektory objęte unijnym systemem handlu uprawnieniami do emisji (ETS) i nieobjęte tym systemem wynoszącą odpowiednio, 43% i 30% w stosunku do 2005 r.

•    Wiążący cel unijny zakładający osiągnięcie co najmniej 27% energii odnawialnej w zużyciu energii finalnej w 2030 roku.

•    Indykatywny cel unijny osiągnięcia co najmniej 27-procentowej poprawy efektywności energetycznej w 2030 r. w stosunku do business as usual.

Z kolei Strategia Unii Energetycznej, zaproponowana przez Komisję Europejską, jest dokumentem szerszym i obejmuje pięć priorytetów:

1. Bezpieczeństwo energetyczne, solidarność i zaufanie – rozumiany jako dążenie do uodpornienia UE na zewnętrzne kryzysy energetyczne oraz zmniejszenia jej zależności od konkretnych paliw, dostawców i tras dostaw, a w szczególności mający dać przejrzystość co do dostaw gazu – zwłaszcza od państw spoza UE.

2. Wewnętrzny rynek energii – rozumiany jako lepsze połączenia międzysystemowe, pełne wdrożenie i egzekwowanie obecnych przepisów energetycznych, lepsza współpraca państw członkowskich w kształtowaniu polityk energetycznych, a dla obywateli – łatwiejszy wybór sprzedawców energii.

3. Efektywność energetyczną – w szczególności poprawę efektywności energetycznej w budownictwie (zwłaszcza dzięki lepszym systemom ogrzewania i chłodzenia) oraz w transporcie.

4. Dekarbonizację gospodarki – jako nawiązanie do celów z października 2014 roku; realizowaną głównie poprzez inwestycje w technologie niskoemisyjne. Według strategii Unia miałaby stać się światowym liderem energii odnawialnej.

5. Badania naukowe, innowacje i konkurencyjność – UE powinna w szczególności wieść prym w technologii inteligentnych sieci energetycznych i inteligentnych domów, w transporcie ekologicznym, w czystych paliwach kopalnych oraz w najbezpieczniejszej na świecie energetyce jądrowej.

Propozycje w Pakiecie zimowym

Osiem głównych propozycji legislacyjnych zawartych w Pakiecie Zimowym można natomiast pogrupować następująco: Rynek energii elektrycznej i odbiorcy.

1. Projekt zmiany rozporządzenia w sprawie wewnętrznego rynku energii elektrycznej, dalej: rozporządzenie rynkowe.

2. Projekt zmiany dyrektywy w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej.

3. Projekt zmiany rozporządzenia ustanawiającego Agencję Unii Europejskiej ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER).

4. Projekt nowego rozporządzenia w sprawie gotowości na wypadek zagrożeń w sektorze energii elektrycznej i uchylającego dyrektywę 2005/89/ WE (Risk preparedness regulation).

Transformacja w kierunku gospodarki niskoemisyjnej

5. Projekt zmiany dyrektywy w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, dalej: Dyrektywa RED II.

6. Projekt zmiany dyrektywy o efektywności energetycznej.

7. Projekt zmiany dyrektywy w sprawie efekt. energ. budynków.

System zarządzania Unią Energetyczną

8. Projekt nowego rozporządzenia w sprawie zarządzania Unią Energetyczną, dalej: rozporządzenie Governance”.3

W ten obszar UE powinna wpisywać się Polityka Energetyczna Polski (PEP2040)4. Powinna, ale nie wpisuje się, bo zaprezentowany draft do publicznej dyskusji i uwag to raczej esej, który opisuje: „Jak sobie wyobrażamy polską energetykę w roku 2040?”. Jak mawiał S. Kisielewski „polemika z głupstwem tylko niepotrzebnie go nobilituje”. Na temat tego eseju nie da się dyskutować, chyba że wśród osób niemających pojęcia o temacie…

Dopokąd…

Jako ludzkość pielgrzymujemy. Czytelniku czy masz świadomość uczestnictwa? Czy może jak Norwid, zostawisz to kolejnym pokoleniom? Ludziom nauki, wszystkim młodym? Komu?

Dlatego teraz apeluje do Was, chemików, do Czytelników – stawiajmy na badania podstawowe, na badania własne, na silną współpracę z nauką! Ryzykujmy jak Maria Curie! W mojej ocenie synteza jądrowa to przyszłość, ale wodór jako nośnik energii (rozbicie cząsteczki albo metanu wody na sitach/membranach w polu grawitacyjnym ciemnej materii; struktury płaskie (membrana grafenowa!), ciemna energia oraz magazynowanie energii to most do tejże syntezy, to tematy podstawowe wprowadzające w czyste technologie. Energia (ciemna materia, ciemna energia) jak węgiel 200 lat temu, jak ropa 100 lat temu, jak dziś gaz ziemny i natural gas liquids wyznaczą kierunki rozwoju branży chemicznej. W mojej ocenie tylko rozwój technologii i innowacyjność pozwolą na swobodne wejście kolejnych generacji w erę kosmiczną i pozwoli na podróże międzygalaktyczne.

Przypisy

1. Prezydent COP24 – Michał Kurtyka. Cytaty za www.tvn24.pl (dostęp 15/12/2018).

2. Konrad Świrski: http://konradswirski.blog.tt.com.pl/bezplatne -pozwolenia-na-emisje-ile-kosztuje-co2-i-o-ile-podrozeje-cena -energii-elektrycznej/

3. Monika Morawiecka „Pakiet zimowy – czysta energia dla wszystkich Europejczyków czy raczej koniec krajowych polityk energetycznych?  https://www.cire.pl/pliki/2/2017/morawiecka. pdf (dostęp 13/12/2018).

4. PEP2040 https://www.gov.pl/web/energia/polityka-energetyczn -polski-do-2040-r-zapraszamy-do-konsultacji

Artykuł został również opublikowany w nr 1/2019 magazynu Chemia Przemysłowa.

fot. 123rf.com/fot. ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ