Partner serwisu
15 października 2014

Boruta jak feniks z popiołów

Kategoria: Historia

W przedwojennych planach polskiego rządu fabryka ze Zgierza miała być największym ośrodkiem przemysłowym w kraju produkującym barwniki. I choć zakład został doszczętnie zniszczony podczas I i II wojny światowej, za każdym razem potrafił podnieść się z gruzów i wznowić produkcję. Dzisiaj dawna „Boruta” to Boruta-Zachem – uznany w kraju i za granicą producent barwników, pigmentów i rozjaśniaczy optycznych. Może pochwalić się nie tylko 120-letnią historią, lecz także pracami badawczymi nad tak innowacyjnymi projektami jak biosurfaktanty czy nanoopatrunki.

Boruta jak feniks z popiołów

Historia Boruty-Zachem rozpoczyna się w 1894 roku, kiedy to dwóch wspólników: Jan Śnie- chowski – polski przemysłowiec oraz Ignacy Hordliczka – czeski fabrykant dysponujący kapitałem – zakłada fabrykę barwników „Boruta” w Zgierzu. Już po 15 latach istnienia „Boruta” mogła pochwa- lić się silną pozycją na krajowym rynku barwników. W 1910 roku ukończono budowę nowej, większej fa- bryki oraz wytwórnię kwasu siarkowego, a 3 lata później rozpoczęto budowę bocznicy, tak by ułatwić transport. Inwestycja nie została ukończona – plany przekreślił wybuch pierwszej wojny światowej, podczas której budynki „Boruty” całkowicie spłonęły.

 

JAN ŚNIECHOWSKI, założyciel „Boruty” i twórca przemysłu barwników w Polsce
Wyzwolenie Boruty i odbudowa do chwili upadku

Po wojnie, w 1918 roku wspólnicy zamierzają odbudować fabrykę, jednak brakuje im funduszy. Podejmują próbę utworzenia spółki akcyjnej. Ich sta- rania znajdują wsparcie w nowo powstałym polskim rządzie, doceniającym przemysł chemiczny. W ten sposób w 1920 roku utworzona zostaje spółka akcyjna „Przemysł Chemiczny w Polsce”. „Boruta” rośnie w imponującym tempie, realizując plany sprzed wojny. W latach 20. zakłady chcą rozszerzyć działalność i uniezależnić się od niemieckich dostaw półfabrykatów, produkując je na miejscu. Niestety polityka ówczesnego rządu ułatwia import surowców, co utrudnia „Borucie“ rozwój. Mimo utrudnień zgierskie zakłady dążą do ekspansji. W planach są przejęcia krajowych zakładów chemicznych, jednak zakup warszawskiej wytwórni barwników „Kalle i spółka” i spowodowane tym katastrofalne zadłużenie „Boruty” przekreślają marzenia spółki.  Po rozpoczęciu II wojny światowej „Boruta” zostaje przejęta przez niemieckiego potentata che- micznego – firmę IG Farben, który w 1940 roku prze- kształca zakład w „Teerfarbenwerke Zgierz GmbH” z produkcją chemikaliów dla armii niemieckiej. Aż do 1942 roku Niemcy systematycznie włączają zakład do systemu przemysłu Rzeszy – zastępują polskich chemików „Boruty” Niemcami, a z czasem wywożą i majątek zakładów.

ODDZIAŁ ANALITYCZNY. Laboratorium Centralnego „Boruty” Zgierz

Odbudowa i rozwój Boruty po raz drugi

Po wojnie zniszczenia w „Borucie” sięgają 60 pro- cent. W zakładach pozostało zaledwie 150 pracowni- ków, w tym ośmiu chemików. Nieliczny zespół musiał poradzić sobie z odbudową budynków, rekonstrukcją ciągów technologicznych, sprowadzeniem surowców do produkcji barwników oraz odtworzeniem doku- mentacji technicznej. Nowo powstały rząd powoli nacjonalizuje zakłady. W 1945 roku wybrana zostaje nowa Rada Zakładowa, a kierownictwo przejmuje inż. Jan Wilcza oraz jego zastępca – Zygmunt Nowiński. Powojenne zmiany dobiegły końca 1 stycznia 1951 roku, kiedy wytwórni w Zgierzu nadano nazwę „Zakłady Chemiczne – Boruta w Zgierzu”, która później została zmieniona na „Zakłady Przemysłu Barwników „Boruta” w Zgierzu”.

Od początku lat 50. zakłady „Boruta” zaczęły specjalizować się w produkcji barwników, a w ostatecznej ofercie asortymentowej zakładów po roku 1956 znalazły się: barwniki azowe, barwniki kwasowe, nigrozyny, barwniki siarkowe, kadziowe, barwniki spożywcze oraz do drewna. Na zdjęciu: laboratorium syntez półproduktów organicznych

Intensywny rozwój zgierskiego zakładu

Z początkiem lat 50. zakłady „Boruta” nie tylko specjalizują się w produkcji barwników, doskonaląc przy tym istniejące receptury, lecz także rozpoczynają intensywne prace badawcze nad nowymi odpowiednikami substancji barwiących. Dużym sukcesem zakładowego laboratorium badawczo-interwencyjnego jest opracowanie i uru- chomienie produkcji barwników syntenowych w roku 1961 r. W tym okresie wyroby zgierskiego zakładu eksportowano już do blisko 70 krajów świata. I choć z handlu zagranicznego zakład nie miał dużych korzyści ekonomicznych, „Boruta” przynosiła dochód, a jej kondycja finansowa poprawiała się z roku na rok.

Pod koniec 1915 roku Niemcy próbowali wywieźć recepty barwników wytwarzanych w zakładzie „Boruta”, jednak Hordliczce, który w czasie wojny pozostał w Zgierzu, udało się wynieść i ukryć całą dokumentację. Na zdjęciu: biblioteka w Laboratorium Centralnym


A jak jest dziś?

W 2009 roku firma uzyskała swoją dzisiejszą strukturę po połączeniu zgierskiego zakładu z bydgoskim Zachemem. Dziś Boruta-Zachem obchodzi jubileusz 120- lat istnienia. Jakie były te lata? Ciężkie. Firma przetrwała zawieruchę wojenną i trudy transformacji, by stać się liderem w produkcji barwników, pigmentów i rozjaśniaczy optycznych w kraju i w Europie. Obecnie spółka stawia na badania i rozwój, opracowując nowe technologie i produkty, jak biosurfaktanty czy nanoopatrunki, tak by rozszerzyć obszar działania i zdobyć nowe rynki.

Kiedy 1 stycznia 1951 roku dobiegły końca powojenne zmiany, wytwórni w Zgierzu nadano nazwę „Zakłady Chemiczne – Boruta w Zgierzu”, która później została zmieniona na „Zakłady Przemysłu Barwników „Boruta” w Zgierzu”.  Na zdjęciu budynek zakładu

Źródło: cms.miasto.zgierz.pl; Boruta-Zachem SA

fot.: Boruta-Zachem SA

 

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ