Partner serwisu

Wysoka cena ochrony środowiska

Kategoria: Ochrona środowiska

Unia Europejska dużo uwagi poświęca zmianom klimatycznym, dążąc do ograniczenia androgennych emisji CO2 ze swojego terytorium nawet o 95% do 2050 roku. Rola przemysłu chemicznego w tej walce jest nie do przecenienia, jednak skutki, jakie może ona przynieść – szczególnie dla polskiej chemii – także nie mogą być ignorowane.

Wysoka cena ochrony środowiska

    Przemysł chemiczny odgrywa podwójną rolę na froncie walki z emisjami gazów cieplarnianych (GHG – greenhouse gases), nie tylko dwutlenku węgla, ale także metanu czy tlenków azotu. Z jednej strony produkcja podstawowych, wielkotonażowych wyrobów jest wysoce energochłonna, co pociąga za sobą wysokie emisje CO2 na tonę produktu, szczególnie, gdy podstawowym źródłem energii jest spalanie węgla, ale także innych kopalin. Z drugiej strony przemysł chemiczny dostarcza materiałów, które następnie są wykorzystywane w technologiach obniżających emisje GHG – materiały izolacji termicznej, lżejsze materiały dla transportu, wytrzymałe materiały konstrukcyjne dla turbin wiatrowych, nowoczesne materiały do wytwarzania ogniw fotowoltaicznych. Według raportu sporządzonego przez McKinsey dla ICCA (International Council of Chemical Association – Międzynarodowa Rada Przemysłu Chemicznego) każda tona CO2 wyemitowana przez przemysł chemiczny pozwala uniknąć emisji do 4 ton w innych sektorach gospodarki.

Mniej emisji z „chemii”
    Oczywiście przemysł chemiczny także dąży do minimalizacji własnych emisji poprzez unowocześnianie procesów i opracowywanie nowych technologii, jak również poprawiając efektywność energetyczną. Dobrym przykładem wpływu postępu technologicznego na emisje w przemyśle chemicznym jest zmniejszenie zużycia energii potrzebnej do otrzymywania amoniaku. Metoda wykorzystująca wodór otrzymany poprzez elektrolizę wody, w porównaniu z obecnie stosowaną metodą reformingu parowego, potrzebowała dziesięciokrotnie więcej energii [rys. 1]. Przy czym zaznaczyć należy, że obecnie używane procesy zbliżają się do minimum technologicznego, na przekroczenie którego nie pozwalają prawa fizyki, a konkretnie termodynamika. Wzrost wydajności produkcji obserwowany jest w każdej gałęzi przemysłu chemicznego, dzięki czemu w skali europejskiej, w ciągu ostatnich 20 lat, nasza branża zanotowała 70% wzrost poziomu produkcji, przy jednoczesnej redukcji zużycia energii o prawie 30% i emisji gazów cieplarnianych o 50%. Oznacza to 2,5-krotny wzrost efektywności energetycznej i niemal 3,5-krotny wzrost efektywności emisyjnej [rys. 2.].

Bardziej wydajne instalacje
    Sytuacja polskiego przemysłu jest szczególna ze względu na bazę surowców energetycznych, jakimi dysponuje. Podstawowym źródłem energii nadal jest spalanie węgla kamiennego i brunatnego (ok. 89% w 2011 roku), a proces przestawiania polskiej energetyki na niżej emisyjny gaz ziemny wymaga zarówno dużo czasu, jak i środków. Dobrym sposobem na szybsze i tańsze zmniejszanie emisji gazów cieplarnianych jest poprawa efektywności energetycznej. Na konferencji „New Energy User Friendly 2012”, która odbyła się 29 czerwca br., wicepremier Waldemar Pawlak wskazał ten kierunek jako optymalny dla polskiej gospodarki, mówiąc, że: „Efektywność energii jest czynnikiem, który może przyczynić się do obniżenia emisji, obniżenia kosztów, a tym samym zwiększenia konkurencyjności gospodarki”.
    Wysoki potencjał takich działań dostrzegają także sami przedsiębiorcy, regularnie modernizując istniejące i budując nowe, wydajniejsze instalacje. W ramce przedstawiono przykładowe inwestycje poczynione przez firmy stowarzyszone w Polskiej Izbie Przemysłu Chemicznego w ciągu ostatnich lat.

Ambicje Unii
    Efekt działań polskich przedsiębiorstw widoczny jest, gdy porówna się ilości substancji emitowanych do atmosfery z wysokością sprzedaży. Mimo że poziom emisji utrzymuje się na względnie stałym poziomie, lub nieznacznie rośnie, to wielkość sprzedaży rośnie znacznie szybciej, co oznacza poprawę efektywności [rys. 3.].
    Jednak takie ewolucyjne działania są niewystarczające, aby spełnić ambicje Komisji Europejskiej, która domaga się rewolucji w europejskiej energetyce i przemyśle. Cel postawiony w „Roadmap 2050” wymaga potężnych inwestycji i nie pozostanie bez wpływu na gospodarkę naszego kraju. Analizę wpływu redukcji emisji wg planów Komisji przeprowadziła Krajowa Izba Gospodarcza – została opublikowana w raporcie „Ocena wpływu ustanowienia celów redukcji emisji wg dokumentu KE Roadmap 2050 na sektor energetyczny, rozwój gospodarczy, przemysł i gospodarstwa domowe w Polsce do roku 2050”.

Do najważniejszych skutków zaliczyć można:
• średni roczny spadek PKB o ok. 0,5% – proponowane mechanizmy kompensacyjne są kompletnie nieskuteczne w przypadku Polski;
• zagrożenie rentowności 10 sektorów gospodarki, zatrudniających ok. 800 tys. pracowników i generujących 70 mld PLN wartości dodanej (rentowność kolejnych sektorów będzie istotnie obniżona);
• trzykrotny wzrost cen energii elektrycznej i ciepła do 2050 roku;
• konieczność zainwestowania dodatkowych 330 do 360 mld PLN w energetykę odnawialną i OŹE (dodatkowych ponad konieczne inwestycje w modernizację sieci i nowoczesną energetykę węglową i gazową).
    Przemysł chemiczny zrobił już wiele i nie ustaje w wysiłkach, by zminimalizować swój wpływ na środowisko. W pamięci należy mieć jednak fakt, że zbliżając się do technologicznego minimum emisji koszt redukcji każdego kilowata czy kilograma CO2 dramatycznie rośnie i podnosi koszty funkcjonowania przedsiębiorstw.
    Zachętą do takich inwestycji miały być niższe opłaty za emisje GHG w ramach Europejskiego Systemu Handlu Emisjami, jednak ma on jedną podstawową wadę: obejmuje jedynie Unię Europejską i znikomy odsetek emisji androgennych (rys. 4.). Przy braku ogólnoświatowego porozumienia efekt środowiskowy będzie nie zauważalny, a do tego szybko zniwelowany przez emisje innych państw. Zakładając sukces III etapu ETS oznaczać to będzie redukcję ok. 400 mln ton CO2 rocznie, ale tylko w latach 2009-2010 Chiny zwiększyły emisję o ok. 1,2 mld ton.
    Polskiemu przemysłowi chemicznemu zależy na ochronie środowiska i jesteśmy gotowi podejmować dalsze działania w tym celu, chcemy jednak, aby takie same zasady i cele obejmowały naszych światowych konkurentów. Jedynie dzięki ogólnoświatowemu porozumieniu można uzyskać trwały i wyraźny efekt środowiskowy, utrzymując gospodarkę w dobrej kondycji, a tym samym umożliwiać rozwój naszego społeczeństwa.

Autor: Krzysztof Łokaj, Polska Izba Przemysłu Chemicznego

Artykuł został opublikowany w magazynie "Chemia Przemysłowa" nr 4/2012

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ