Partner serwisu
25 czerwca 2026

Karolina Jasiak-Małota [Grupa Azoty Chorzów]: TU, GDZIE ROZPOCZĘŁA SIĘ POLSKA CHEMIA

Kategoria: Aktualności

– Wiedza, doświadczenie i zaangażowanie pracowników od początku były największą siłą Chorzowa – mówi Karolina Jasiak-Małota, prezes zarządu Grupy Azoty Chorzów, która opowiada o początkach zakładu i jego wpływie na rozwój polskiego przemysłu chemicznego.

Karolina Jasiak-Małota [Grupa Azoty Chorzów]: TU, GDZIE ROZPOCZĘŁA SIĘ POLSKA CHEMIA

Aleksandra Grądzka-Walasz: Ostatni raz widziałyśmy się na studiach, teraz spotykamy się w innych rolach – od stycznia tego roku jesteś bowiem prezeską Grupy Azoty Chorzów. Co zamierzasz wnieść do tego zakładu?

Karolina Jasiak-Małota: Przede wszystkim stabilizację opartą na długofalowym, strategicznym myśleniu oraz odwagę w patrzeniu w przyszłość, bez strachu przed zmianami, które są nieuniknione i wpisane w realia ryn kowe. Jako spółka należąca do Grupy Azoty musimy mieć świadomość swoich mocnych stron i jasno wyznaczonych kierunków. Wierzę, że konsekwentna realizacja jasno określonych celów pozwala budować trwałą wartość i odpowiedzialnie kształtować naszą przyszłość.

Jakie działania stoją za tym podejściem? 
Realizujemy to przede wszystkim poprzez rozwój oferty, w tym zwiększenie udziału wysokospecjali stycznych produktów chemicznych dla rolnictwa, przemysłu i sektora spożywczego. Od lat rozwijamy nawozy wieloskładnikowe, często wzbogacone o do datki funkcyjne, takie jak mikroelementy, aminokwasy czy biokomponenty. Dzięki temu wzmacniamy naszą pozycję w segmencie nawozów specjalistycznych i re alizujemy strategiczne cele całej Grupy Azoty.

Strategia Grupy Azoty do 2030 roku rzeczywiście zakłada wzmacnianie segmentu nawozowego.
Tak, to jeden z istotnych obszarów naszej działalno fot. Grupa Azoty Chorzów ści, który ma znaczenie nie tylko biznesowe, ale również strategiczne w kontekście bezpieczeństwa żywnościo wego Polski i regionu. Dlatego koncentrujemy się na tym, co stanowi fundament Grupy Azoty — produkcji i rozwoju nawozów dla rolnictwa. W przypadku Grupy Azoty Chorzów oznacza to przede wszystkim rozwój w kierunku nawozów specjalistycznych oraz stopnio wą dywersyfikację oferty, odpowiadającą na potrzeby rynku i wyzwania współczesnego rolnictwa.

Jednym z działań ukierunkowanych na ten rozwój jest uruchomiona kilka lat temu instalacja nawozów wieloskładnikowych. Jak dziś, z perspektywy rynku i jego konkurencyjności, oceniasz decyzję o tej inwestycji?
Z dzisiejszej perspektywy była to trafna i strategicz na decyzja. Uruchomienie tej instalacji otworzyło przed zakładem nowe możliwości rozwoju produktowego, umożliwiając tworzenie szerokiej gamy mieszanek nawozowych dopasowanych do potrzeb rynku. Dzięki temu mogliśmy wprowadzić na rynek linię nawozów dolistnych pod marką AZOPLON. Warto zauważyć, że segment nawozów specja listycznych zyskuje coraz większe znaczenie w no woczesnym rolnictwie i dzięki niemu możemy lepiej odpowiadać na oczekiwania rynku, a jednocześnie wzmacniać naszą konkurencyjność.

Spotykamy się w ważnym momencie dla Grupy Azoty Chorzów – spółka obchodzi w tym roku 110 lat działalności. Zacznijmy więc od początku: dlaczego Chorzów?
Decyzja o budowie zakładów była bezpośrednio związana z realiami I wojny światowej. Po jej wybuchu państwa Ententy wprowadziły blokadę portów mor skich, która odcięła Europę od dostaw saletry chilij skiej – wówczas surowca o strategicznym znaczeniu, niezbędnego zarówno dla przemysłu zbrojeniowego, jak i dla rolnictwa. W tej sytuacji konieczne stało się rozwijanie tech nologii pozwalających wiązać azot z powietrza atmosfe rycznego. Górny Śląsk był wówczas jednym z większych ośrodków przemysłowych w Europie, dysponującym rozwiniętą infrastrukturą przemysłową i energetycz ną opartą na węglu kamiennym. W trójkącie między Gliwicami, Bytomiem i Mysłowicami funkcjonowała jedna z najbardziej rozwiniętych sieci elektroenerge tycznych, co umożliwiło szybkie uruchomienie zakładu i jego zasilanie z pobliskiej elektrowni w Chorzowie. To właśnie te czynniki sprawiły, że Chorzów stał się naturalnym miejscem do budowy nowoczesnego za kładu chemicznego, wykorzystującego energochłonne procesy technologiczne.

Tak rozpoczęła się historia chorzowskich zakładów, które stały się kolebką polskiego przemysłu chemicznego…
I ważnym elementem budowania niezależności gospodarczej państwa. Tutaj ogromny wkład w rozwój zakładów wnieśli wybitni naukowcy i inżynierowie, jak chociażby Ignacy Mościcki – chemik, wynalazca i późniejszy prezydent Rzeczypospolitej, który odegrał istotną rolę w rozwoju technologii produkcji związków azotu oraz w tworzeniu fundamentów nowoczesnego przemysłu azotowego w Polsce. Z inicjatywy prezydenta Ignacego Mościckiego w 1927 roku podjęto decyzję o budowie siostrzanego zakładu w Mościcach koło Tarnowa, który miał uzupeł niać działalność fabryki w Chorzowie — w przyszłym roku przypada setna rocznica tego wydarzenia. Dynamiczny rozwój obu ośrodków doprowadził do ich połączenia w 1933 roku w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą Zjednoczone Fabryki Związków Azotowych w Chorzowie i Mościcach. Równie istotną postacią był Eugeniusz Kwiatkowski, minister przemysłu i handlu w okresie międzywojennym, który konsekwentnie wspierał rozwój krajowego przemysłu chemicznego. Postrzegał go jako jeden z filarów bezpieczeństwa gospodarczego państwa i ważny element modernizacji polskiej gospodarki.

Warto podkreślić, że zakład nie tylko wdrażał nowo czesne rozwiązania technologiczne, ale również tworzył zaplecze dla rozwoju krajowej kadry inżynierskiej. Dzięki temu możliwe było stopniowe rozszerzanie produkcji nawozów mineralnych, które odegrały istotną rolę w roz woju polskiego rolnictwa i zwiększaniu jego wydajności. W kolejnych latach zakład był systematycznie rozbudowywany i unowocześniany, stając się jednym z najważniejszych ośrodków produkcji nawozów azo towych i związków chemicznych w kraju.

Jakie technologie były wówczas kluczowe?
Podstawą produkcji było wytwarzanie karbidu oraz azotniaku, czyli cyjanamidu wapnia – jednego z pierw szych nawozów azotowo-wapniowych stosowanych na większą skalę w rolnictwie. Karbid powstawał w wyniku elektrotermicznego przetwarzania wapna i koksu, natomiast azotniak otrzymywano poprzez azotowa nie mączki karbidowej azotem gazowym. Proces ten był znany jako metoda Franka-Caro i stanowił jeden z pierwszych przemysłowych sposobów wiązania azotu. Kolejnym przełomowym etapem rozwoju było wdrożenie produkcji syntetycznego amoniaku w opar ciu o proces Habera-Boscha, który umożliwił prze mysłowe wytwarzanie amoniaku z azotu i wodoru. Technologia ta stała się fundamentem nowoczesnego przemysłu nawozowego. Na bazie amoniaku rozwijano następnie produkcję kwasu azotowego, wykorzystując proces Ostwalda, polegający na katalitycznym utlenianiu amoniaku do tlenków azotu i ich dalszej absorpcji w wodzie. Kwas azotowy stanowił podstawę do wytwarzania wielu nawozów azotowych. I tutaj warto wspomnieć o pol skim inżynierze Tadeuszu Hoblerze, który opracował instalację ciśnieniową do produkcji kwasu azotowego. Rozwiązanie to pozwoliło zwiększyć wydajność procesu i było przykładem rozwoju polskiej myśli technologicz nej w przemyśle chemicznym.

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ