Zdaniem Szczęśniaka: Ile jest kosztów paliwa w cenie paliwa?
Przyglądamy się cenom paliw. Oprócz kilku podatków są w nich także klasyczne składniki każdego produktu – koszty surowca (ropy naftowej), produkcji i sprzedaży. Jak to wygląda?

Ostatnio patrząc na ceny paliw, przeanalizowaliśmy część podatkową, która, jak się okazało, nie jest wcale tak wielka, jak się o niej mówi na mieście. Teraz spójrzmy na część towarową, czyli jakie są składniki ceny, odzwierciedlające koszty samego produktu. Na początku umieszczę wykres, by łatwiej się można było do niego odwoływać.
Po lewej stronie wykresu mamy tę część cen, której składnikami zajmowaliśmy się w poprzednim artykule. To ekstra podatki, nakładane na paliwa, odróżniające benzynę, diesel, LPG, od towarów „zwykłych”, przynajmniej w rozumieniu podatkowym. Na wykresie widzimy je skumulowane, zajmujące 37% ceny benzyny na stacji. Teraz zajmiemy się częścią biznesową, jakby uzupełniającą naszą wcześniejszą analizę.
Podstawą jest koszt ropy naftowej. To surowiec, z którego powstają paliwa, przerabiany przez nasze rafinerie w milionach ton rocznie. Dzisiaj modelowy* koszt ropy w litrze paliwa to prawie półtora złotego (dokładnie 1,47 zł/litr). To jedna czwarta, 25 procent, ceny detalicznej.
Drugim biznesowym składnikiem ceny jest kwota, jaka przypada rafinerii za przetworzenie ropy naftowej we wiązkę produktów. To tak zwana marża rafineryjna. Nie da się jej łatwo wyliczyć, gdyż paliwa na poziomie rafinerii (ceny hurtowej) są już nasączone omawianymi wcześniej podatkami. Jednak po ich odjęciu, otrzymujemy marżę rafineryjną. Wynosi ona dzisiaj 1,28 zł za litr paliwa. To dużo, a nawet bardzo dużo, patrząc historycznie, zaledwie 15% mniej, niż wynosi koszt ropy.
To są dwa podstawowe składniki ceny paliwa po oczyszczeniu z ekstra podatków. Są one zależne od kursu wymiany złotego i dolara. Ropa jest kupowana za dolary, więc by sprzedać produkt polskiemu kierowcy, trzeba ją przeliczyć na złotówki. Podobnie z ceną paliwa na poziomie producenta. Określają ją notowania produktów na rynkach światowych, także w dolarach.
Wahania kursu dolara wpływają na cenę paliw. Polska waluta wobec dolara od początku roku poważnie się wzmocniła, co oznacza, że o 11 procent mniej płacimy za dolara teraz niż na początku roku (3,68 wobec 4,13 zł). Zmniejszyło to koszt tej części (ale tylko niej) składników ceny paliwa. Ropa naftowa dzisiaj kosztuje 62 dolary za baryłkę wobec 76 dolarów na początku roku. Jest więc o 18% tańsza.
Czy paliwa staniały od początku roku o owe skumulowane spadki ropy naftowej i dolara? Mikroskopijnie – na początku roku benzyna kosztowała 5,99 zł/l, a dzisiaj 5,96 zł.

Jest taka prosta reguła dla oceny, jak powinny (uwaga na to słowo – chodzi o świat idealny w sensie rynkowym, a przy tym inne czynniki się nie zmieniają!) wpływać zmiany notowań ropy na światowych giełdach na ceny paliw na stacjach. Jeśli ropa rośnie o jednego dolara, to ceny paliw powinny podnieść się prawie o trzy grosze. Podobnie ze spadkami cen. Jest to, jak to się po angielsku mówi – „rule of the thumb” (tu ciekawe, o ile po angielsku wyrażenie to oznacza ocenę opartą doświadczeniu, a nie precyzyjnych kalkulacjach, polski odpowiednik – „spod dużego palca” – znaczy coś wręcz przeciwnego: ocenę bez odpowiedniego zastanowienia i dostatecznej wiedzy…).
Trzecim, ostatnim już składnikiem, jest marża dystrybucyjna, czy szerzej ujmując – koszty sprzedaży. I one są w Polsce niewielkie, zaledwie 29 groszy za litr. To tylko 5% ceny, którą widzimy na pylonie stacyjnym. Tak jest dla benzyny 95, bowiem w przypadku diesla mamy obecnie marże ujemne. To znaczy do stacji dociera droższy diesel z rynku (mhm... nie wiem, czy to słowo tu pasuje) hurtowego niż sprzedawany jest na stacjach.
Powyższe trzy składniki ceny paliwa stanowią około połowy ich ceny - prawie dokładnie połowa (51%) w benzynie 95, ciut więcej, czyli „większa połowa” (54%) w oleju napędowym. I ciut mniej („mniejsza połowa”, czyli 44%) w gazie płynnym LPG. Uzupełniającym składnikiem kosztu paliwa jest VAT, liczony już nie od podatku, jak było w poprzedniej części, liczony jednak tylko od składników towarowych.
O tym, co się zmienia w cenach paliw, a co się nie zmienia... zapraszam tutaj.





