Partner serwisu
Tylko u nas
15 maja 2018

Dobra rzecz obroni się sama. Rozmowa z Ryszardem Langerem, prezesem zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego S.A

Kategoria: Artykuły z czasopisma

– Ekospalarnia to inwestycja strategiczna dla miasta, której półtoraroczna praca broni się sama – mówi Ryszard Langer, prezes zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego S.A., właściciela i operatora Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Krakowie.
 

•    Od 1 stycznia do 31 grudnia 2017 roku zakład Termicznego Przekształcania Odpadów w krakowie przekształcił w energię elektryczną i cieplną 219 994,48 ton odpadów.

Był to pierwszy pełny rok eksploatacji Ekospalarni. To, co zostało przez nas zaplanowane, zostało zrealizowane. Rozliczyliśmy projekt, dziś więc czas na zdyskontowanie poniesionych nakładów i pełne wykorzystanie naszych zdolności produkcyjnych.

Warto podkreślić, że w systemie gospodarki odpadami zawsze mamy pragnienia, aby jak najmniej szkodziły one otoczeniu, a to uzależnione jest od wielu zmiennych, których początki leżą w tzw. zachowaniach społecznych. Dlatego apeluję – tam, gdzie jest to możliwe, ograniczajmy odpady, a tam, gdzie się pojawią – oby były jak najmniej szkodliwe.

•    Może pan podać przykład?

Krakowska Ekospalarnia, zgodnie z pozwoleniem zintegrowanym i posiadaną zdolnością, w ciągu roku przetwarza 220 tys. ton odpadów. Są to tzw. odpady komunalne i warstwa pozostająca po segregacji odpadów. W normalnych warunkach odpady te byłyby składowane. W naszym przypadku w procesie termicznego przekształcenia z odpadów powstaje energia elektryczna i ciepło. Po procesie pozostaje pewna ilość żużla i popiołów, które następnie są zagospodarowywane.  Ponadto odzyskujemy złom żelazny i nieżelazny. Można stwierdzić, iż z całej masy przyjętych odpadów wszystko zostaje zagospodarowane.  

•    Spalarnia jest więc w pewnym stopniu elektrociepłownią. Czy może być zatem konkurencją dla istniejących PEC-ów?

Nie, spalarnie mają swoje osobne miejsce. Na pewno nie jesteśmy konkurencją dla elektrociepłowni. Wynika to chociażby z produkowanej ilości energii. Można by przyjęć, że energia elektryczna i ciepło powstają niejako przy okazji termicznego przekształcania odpadów. Krakowska ekospalarnia pokrywa około 10% zapotrzebowania miasta na ciepło. A warto podkreślić, iż 42% wytworzonej przez nas energii stanowi tzw. „zieloną energię”.

•    Mówi pan o zaletach spalarni. A pamięta pan głosy na „nie”, które pojawiały się podczas prac koncepcyjnych?

Myślę, że głosy przeciwne wynikały z obaw i nierozumienia procesu termicznego przekształcania odpadów. Każde miasto wytwarza pewną ilość odpadów i można by postawić pytanie: czy byłoby lepiej, gdyby odpady były wprowadzone do środowiska bez ich termicznej utylizacji? Jak długo miałyby one wówczas leżeć i wnikać do gleby, wód gruntowych czy powietrza? To nieprawda, że gdy ich nie spalimy, będzie lepiej.

Poziom zastosowanych rozwiązań technicznych jest tak wysoki, że gwarantuje on pełne bezpieczeństwo pracy obiektu.  Nasza Ekospalarnia została wykonana w technologii BAT. Warto tutaj zauważyć, że powstające w procesie termicznego przekształcania odpady są pozostałością po spaleniu tego, co powstaje w trakcie normalnego funkcjonowania miasta. A zauważmy – miasta systematycznie powiększają się. Nowoczesne miasto, jakim jest Kraków, wymaga odpowiedniej infrastruktury. Cóż, im więcej ludzi, tym więcej odpadów. To są trudne konsekwencje rozwoju cywilizacji.

•    Uważa pan, że przeciwnicy zostali już przekonani?

Nigdy nie przekonamy wszystkich przeciwników. Przyjęliśmy jednak zasadę, że dobra rzecz powinna obronić się sama. I jeżeli możemy, to stwórzmy warunki, ponieśmy koszty, by przekonać jak najwięcej „nieprzekonanych”. Staramy się to robić, choćby prowadząc edukację ekologiczną – zapraszamy do Ekospalarni uczniów, studentów, mieszkańców Krakowa – w ubiegłym roku naszą ścieżkę ekologiczną przemierzyło blisko 7000 osób. Przyjeżdżają też do nas specjaliści chcący poznać rozwiązania zastosowane w naszej instalacji oraz goście zagraniczni.

Kilka lat temu z zazdrością oglądaliśmy wodociągi czy systemy oczyszczania ścieków w Wiedniu, Londynie, Monachium czy Paryżu i jako inżynierowie marzyliśmy, aby coś takiego było i u nas. Proszę zauważyć, że dziś w Polsce systemy gospodarki komunalnej są bardzo nowoczesne. Nasza spalarnia to też najwyższy poziom, to najnowsza generacja stosowanych rozwiązań. Naszym zadaniem jest dochować należytych staranności, aby ten wysoki poziom utrzymywać. A jeżeli chcemy to robić, musimy spełnić dwa warunki: mieć program na wykonanie zadania oraz mieć finansowanie, które to umożliwi.

•    Prawo sprzyja dziś budowaniu takich spalarni? Bo wciąż jest ich w Polsce mało…

Prawo jest wymagające. Trzeba sobie odpowiedzieć ponadto na pytania odnośnie konieczności i powszechności budowania spalarni. W mojej ocenie pewne elementy się opłacają, inne – nie. Biorąc pod uwagę ilości odpadów w polskich miastach, na pewno jest jeszcze miejsce dla co najmniej kilku spalarni. Oczywiście najważniejszą kwestią jest, aby powstające obiekty spełniały surowe wymagania w zakresie ochrony środowiska.

•   Czy zaostrzające się przepisy dotyczące ochrony środowiska mogą być zagrożeniem dla przemysłu?

Dla przemysłu – nie. Do zaostrzających się norm przemysł się dostosowuje. Oczywiście, wymaga to poniesienia określonych nakładów i kosztów, trzeba tylko pamiętać, aby ich wzrost miał akceptację społeczną. Zmiany w przepisach są konieczne, natomiast ich zaostrzanie musi mieć związek z tym, że na pierwszym etapie finansujemy badania i rozwój, następnie implementujemy nowe technologie. To wszystko na wstępie wymaga poniesienia określonych nakładów, żeby potem było trochę lepiej.

•    Poprzedni rok był dla zTPO bardzo dobry. Czy 2018 może być jeszcze lepszy?

Zawsze jestem pełen nadziei, natomiast rzeczywistość jest bardziej złożona. Rozpoczęliśmy drugi rok eksploatacji, można by powiedzieć, że stajemy się coraz bardziej doświadczonymi eksploatatorami. W bieżącym roku planujemy poddać procesowi termicznego przekształcenia taką samą ilość odpadów jak w roku ubiegłym. Ilość ta wynika z pozwolenia zintegrowanego. Bardzo ważnym elementem jest utrzymanie dobrej struktury zatrudnienia oraz pracowników posiadających wysokie kwalifikacje.  

•    Planujecie jakieś zmiany w pracy spalarni na ten rok?

To nowy zakład, więc nie wymaga jeszcze modernizacji. Chcemy natomiast udoskonalić pewne procesy. W związku z tym, że część naszej energii jest energią odnawialną, musimy wykonywać okresowe badania odpadów dostarczanych do procesu spalania. Do tej pory próbki pobierane były ręcznie, w tym roku chcemy wybudować zautomatyzowaną stację poboru próbek, żeby uprościć ich przygotowanie. Wiemy, że nowe technologie kosztują, ale po jakimś czasie zawsze się spłacają.

Rozmowa z Ryszardem Langerem opublikowana została również w nr 2/2018 dwumiesięcznika "Chemia Przemysłowa".

fot. materiały prasowe KHK S.A.
krakowianin
2018-06-06
no, po prostu super, tylko co dzieje się z toksycznymi pyłami i instalacją do ich zestalania? http://www.interwencja.polsatnews.pl/Interwencja__Oficjalna_Strona_Internetowa_Programu_INTERWENCJA,5781/Archiwum,5794/News,6271/index.html#1614915
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ