Partner serwisu
25 października 2017

Strażnicy bezpieczeństwa

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Bezpieczeństwo procesowe nabiera dzisiaj dodatkowego znaczenia wskutek występowania nowych zagrożeń związanych z terroryzmem i cyberbezpieczeństwem. Tymczasem ustawa Prawo zamówień publicznych preferuje propozycje tanie i zwykle bardzo mierne, co nie tworzy dobrych podstaw do zarządzania nim. Może warto byłoby w tym obszarze powoływać swoistych strażników, czyli rzeczoznawców bezpieczeństwa procesowego?
 

Strażnicy bezpieczeństwa

Polski przemysł chemiczny oraz inne branże pokrewne, w ostatnich latach, szczególnie od momentu wejścia do UE, zrobiły ogromny postęp, tak w zakresie wskaźników ilościowych, jakościowych, jak i asortymentowych. Konkurujemy pozytywnie na wielu rynkach zagranicznych, a tempo wzrostu produkcji chemicznej utrzymywało się na wyższym poziomie niż tempo rozwoju innych gałęzi, szczególnie utrzymywał się wysoki wzrost eksportu chemikaliów.

Wielkie inwestycje

Byliśmy świadkami nowych, wielkich inwestycji zarówno w przemyśle rafineryjnym (kompleks PX/ PTA i instalacje Olefin oraz Polietylenu i Polipropylenu w PKN ORLEN S.A., program 10+ w Grupie LOTOS S.A. oraz nowych inwestycji w Grupie Azoty S.A., np. zbiornik amoniaku w GA ZA Puławy S.A.; a także w branży paliwowej (budowa Terminalu LNG oraz terminalu naftowego w Gdańsku) oraz w mniejszych firmach chemicznych. Rozwijane są dalsze inwestycje, np. budowa Instalacji Metatezy w PKN ORLEN S.A. oraz projekt EFRA w Grupie LOTOS S.A. służący do hydroodsiarczania i usuwania koksu z benzyny. Poważnie rozważa się budowę instalacji produkcji propylenu PDH, a być może i polipropylenu w GA ZCH Police S.A., oraz instalacji produkcji nawozów azotowych w ANWIL S.A. Analizuje się możliwości budowy instalacji zgazowania węgla do wytwarzania produktów chemicznych przez TAURON Polska Energia S.A. i Grupę Azoty S.A. celem ograniczenia importu gazu naturalnego.

W sektorze energetycznym przewiduje się budowę sieci około 3,4 tys. km gazociągów oraz prace rozpoznawcze dotyczące uruchomienia energetyki jądrowej. Inne zadania dotyczą projektów proekologicznych, związanych z ograniczeniem emisji CO2 i pyłów, szczególnie w energetyce (nowe bloki energetyczne gazowe w Płocku, Włocławku i Puławach).

Do czego zmierzamy?

Wszystkie te zadania inwestycyjne oraz bieżąca produkcja polskich zakładów chemicznych, w celu konkurencyjności produkcji na rynkach światowych, powinna zapewniać:

1.  najwyższą jakość produktów przy zoptymalizowaniu wciąż rosnących kosztów energii,

2.  spełnienie rosnących wymagań formalno-prawnych w zakresie bezpieczeństwa i ochrony środowiska, np. w zakresie ochrony instalacji przed cyberatakami lub ograniczenia emisji CO2,

3.  doprowadzenie do pełnego wdrażania procesu cyfryzacji w celu uruchomienia tzw. „cyfrowej fabryki”.

Najniższa cena a bezpieczeństwo

Zadania te będą wymagać innowacyjnych rozwiązań we wszystkich obszarach technicznych i organizacyjnych, co w aspekcie starzejących się istniejących instalacji w naszych zakładach nie będzie łatwym zadaniem. Dla nowych projektów polskie przedsiębiorstwa zwykle zakupują „know-how” oraz aparaturę i wyposażenie dostarczane przez specjalistyczne firmy zagraniczne, co zwykle zapewnia osiąganie tych zadań i podnosi efektywność oraz konkurencyjność naszych przedsiębiorstw.

Dla realizacji celów modernizacyjnych, a także przystosowania nowych projektów do polskich warunków zwykle wykorzystuje się polskie firmy. Oferta w tym zakresie nie jest bogata, bardzo rozproszona i mało kompleksowa. Obszar tych usług jest wyłącznie sterowany poprzez ustawę o przetargach publicznych, która, jak wiadomo, preferuje oferty o najniższych cenach, co w kontekście bezpieczeństwa procesów chemicznych budzi poważne wątpliwości.

W bezpieczeństwie nie ma konkurencji

Celem wzbogacenia tej oferty i jej kompleksowości konieczne jest rozwinięcie współpracy naukowo-technicznej między przemysłem a ośrodkami naukowo-technicznymi. Szczególnie możliwa jest współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa procesowego, które może oferować rozwiązania wykorzystywane przez różne zakłady bez syndromu konkurencyjności, przy wspólnym ich finansowaniu.

Z pewnością przyniesie to wszystkim stronom wielowymiarowe korzyści, ośrodki naukowe mogą osiągnąć najważniejszy ich cel, tj. komercjalizację badań, a jednostki przemysłowe dostaną rozwiązania bezpośrednio dostosowane do kultury technicznej i organizacyjnej występującej w danej firmie.

Wymagać to będzie utworzenia nowych kompleksów naukowo-technicznych lub przeorganizowania istniejących, a także zmiany filozofii wdrażania krajowych rozwiązań w przemyśle („Dobre, bo polskie”). Wydaje się, że dobrym początkiem takich działań jest ostatnio zorganizowana spółka PZU Lab, która może stać się jednostką inspirującą i sterującą dużymi innowacyjnymi projektami dla zapewnienia konkurencyjności i bezpieczeństwa prowadzonych produkcji. W ramach działania tej spółki warto zaprosić przedstawicieli uczelni (PŁ-Łódź, PW-W-wa, PG-Gdańsk, SGSP-W-wa, WSOP-Katowice), jednostek naukowo-badawczych (CIOP-PIB, GIG, CNBOP-PIB), stowarzyszenia inżynierskie (SIPP) oraz organa administracji rządowej (CBN, UDT, IOŚ, PIP).

Cały artykuł został opublikowany w nr 5/2017 dwumiesięcznika "Chemia przemysłowa".

fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ