Partner serwisu
12 października 2017

Jaka będzie przyszłość ropy naftowej?

Kategoria: Aktualności

W 1980 roku na świecie wydobyto 23 miliardy baryłek ropy naftowej, a zasoby w złożach (683 miliardy baryłek) miały wystarczyć na 30 lat. Od tamtych prognoz minęło już prawie 40 lat i jak się okazało przewidywania nijak mają się do rzeczywistości. Do końca ubiegłego roku na świecie wypompowano już blisko 1000 miliardów baryłek ropy, jej zasoby w złożach szacuje się na ponad 2000 miliardów baryłek, co powinno wystarczyć na 70 lat. Oznacza to, że światowe zasoby ropy rosną szybciej, niż wydobycie.

Jaka będzie przyszłość ropy naftowej?

Dzieje się tak przede wszystkim z powodu postępu w technologiach poszukiwania i wydobycia, umożliwiających sięganie po ropę w pokładach wcześniej niedostępnych, takich jak skały macierzyste (łupki, piaski bitumiczne) i złoża głębokowodne, ale także z powodu coraz mniejszych przyrostów popytu na ropę w różnych rejonach świata. Na przykład w krajach OECD kurczy się on konsekwentnie od 2005 roku. Zaki Yamani, były Minister Ropy Arabii Saudyjskiej, zapytany o przyszłość ropy naftowej, powiedział: „era kamienia łupanego nie skończyła się z powodu braku zasobów kamienia i era ropy naftowej skończy się długo wcześniej niż na świecie skończy się ropa”.

W tym miejscu oczywiście nasuwa się pytanie o to, kiedy globalny popyt na ropę naftową zacznie się kurczyć? Tu zderzają się dwa poglądy. Według jednego z nich, do niedawna dominującego, pogłoski o rychłym szczycie globalnego popytu na ropę naftową są przedwczesne. Obfitość zasobów ropy naftowej w połączeniu z rozwojem technologii wydobycia, przemawia za niskimi cenami ropy naftowej. One z kolei podniosłyby ścieżki popytu – trzeba by sięgnąć po droższą ropę – i w rezultacie biznes naftowy kręciłby się tak, jak do tej pory. W tych scenariuszach ceny ropy w długim okresie, za jaki powszechnie uznawano 20 lat, kształtowałyby się na poziomie około 70-80 dolarów za baryłkę, w stałych dolarach. Trzy lata temu mówiło się o cenie około 100 dolarów za baryłkę, ale z roku na rok cena długookresowa obniża się z powodu poprawy efektywności wydobycia.

Drugi pogląd, który od niedawna przykuwa uwagę, przepowiada zbliżający się koniec dominacji ropy w transporcie oraz całkowitą eliminację ropy z wytwarzania energii (eliminację poza OECD, bo w OECD ten proces już nastąpił po kryzysach naftowych z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych). Wzrośnie co prawda zużycie ropy jako surowca w przemyśle petrochemicznym i chemicznym, ale w pełnym rachunku, w horyzoncie 2050 roku, globalny popyt na ropę naftową i paliwa płynne może się skurczyć nawet o 1/3 w porównaniu z obecnym poziomem. Mniejszy popyt oznacza, że do jego zaspokojenia nie będzie trzeba sięgać po zasoby droższej ropy, więc cena równowagi ropy będzie istotnie niższa od ceny w scenariuszach kontynuacji wzrostu popytu.

Przyszłość ropy naftowej zależy w pierwszym rzędzie od tego, jak długo jeszcze będzie ona królować w transporcie. Współczesny świat zużywa 96 milionów baryłek ropy naftowej i paliw płynnych dziennie. Największym odbiorcą ropy jest transport, do którego trafia ponad połowa tego wolumenu. Dla porównania, zapotrzebowanie drugiego największego odbiorcy, przemysłu, jest już trzykrotnie mniejsze. Należy przy tym pamiętać o skali uzależnienia współczesnego transportu od ropy – 90 procent energii zużywanej w transporcie pochodzi z tego źródła. W centrum elektro-mobilności znajdują się samochody lekkie (LDV), i na nie przypada 63 procent (z tych 90%) zużycia ropy naftowej i paliw płynnych w transporcie (34 mbd). Wśród nich z kolei największy segment stanowią samochody osobowe, zużywające 35 procent ropy naftowej i paliw płynnych w transporcie (19 mbd). I to właśnie ten segment samochodów, zużywający jedną piątą globalnego wydobycia ropy, związany z indywidualnymi konsumentami i ich zwyczajami komunikacyjnymi jest najbardziej podatny na „elektryfikację i cyfryzację”. Elektryfikacja polega na zastąpieniu samochodu z tradycyjnym napędem spalinowym, przez auto z napędem elektrycznym. Cyfryzacja może wzmocnić skutki tego procesu poprzez zmianę zachowań i zwyczajów konsumentów: rezygnacja z posiadania samochodu na własność na rzecz ich wypożyczania i współdzielenia obniży koszty podróży samochodem i spowoduje wzrost popytu na te usługi.

Cały artykuł dostępny jest na blogu napedzamyprzyszlosc.pl

źródło: napedzamyprzyszlosc.pl
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ